Po zwycięstwie 1:0 w pierwszym meczu z Barceloną na Cornellà-El Prat Espanyol przegrał 0:2 na Camp Nou i pożegnał się z tegorocznymi rozgrywkami Pucharu Króla.
Jedną z najbardziej wyróżniających się postaci w drużynie Quique Sáncheza Floresa był Pau López. – Postawiliśmy się jednej z najlepszych drużyn na świecie – stwierdził po spotkaniu bramkarz Espanyolu.
Celem drużyny jest sprawianie radości swoim kibicom: – tym razem się nie udało, ale zaprezentowaliśmy się z dobrej strony – dodał López.
Mimo rozczarowania z powodu odpadnięcia z Pucharu Króla postawę swojej drużyny docenia także pomocnik Víctor Sánchez. – Wiedzieliśmy, że musimy zagrać najlepiej jak umiemy, żeby awansować. Po losowaniu nikt na nas nie liczył, ale byliśmy blisko, jedna akcja mogła odwrócić losy rywalizacji – powiedział piłkarz Espanyolu.
Sánchez przyznał, że w szatni Blanquiazules panuje smutek, ponieważ piłkarze liczyli na kolejne sukcesy w Pucharze Króla. Zawodnik, który w przeszłości zaliczył epizod w drużynie FC Barcelony, pochwalił również Pau Lópeza za postawę w bramce Espanyolu: – prezentował się bardzo dobrze.
– Drużynom takim jak Barcelona pozwala się na trochę więcej niż innym, ale myślę, że Mateu Lahoz dobrze prowadził to spotkanie – skomentował kapitan gości, który nie chciał wdawać się w polemikę z Gerardem Piqué po jego słowach o "Espanyolu de Cornella". – To Gerard Piqué, nie ma czego komentować – powiedział Sánchez. Prawdopodobnie pomocnik Blanquiazules nie chce podgrzewać atmosfery przed zbliżającymi się ligowymi derbami Barcelony.
Komentarze (28)