Ernesto Valverde odpowiedział na pytania dziennikarzy przed rewanżowym meczem ćwierćfinału Pucharu Króla z Espanyolem. Trener Barcelony podkreślił znaczenie pojedynków derbowych, stwierdził, że jest zadowolony z czwórki środkowych obrońców Barçy, i ocenił, że Javier Mascherano może zostać w przyszłości trenerem.
Mecz z Espanyolem: Mieliśmy już w tym sezonie momenty, w których musieliśmy odrabiać straty. Jest to niekorzystna sytuacja, ale nie pierwszy raz mamy z nią do czynienia. Wcześniej mieliśmy jednak znacznie mniej czasu na odrobienie strat. W rywalizacji z Espanyolem wynik jest dla nas niekorzystny, ale mamy tę przewagę, że zagramy u siebie. Liczymy, że nasi kibice dodadzą nam sił. Ten mecz nas motywuje, oczywiście również dlatego, że nagroda w postaci awansu do półfinału jest bardzo słodka. Damy z siebie wszystko.
Powołanie Coutinho: Oczywiście mam nadzieję, że będę mógł na niego liczyć, ale musimy poczekać do treningu. Odbył już część zajęć, ale musimy ocenić jego sytuację, podobnie jak innych zawodników, takich jak Alcácer czy Iniesta.
Porównanie Yerry’ego Miny z Mascherano: Mascherano wie, jak gramy. Mina nie rozegrał jeszcze ani jednego meczu, nawet towarzyskiego, i to jest przewaga na korzyść Argentyńczyka. Kolumbijczyk może nam jednak pomóc. Zastanawiamy się nad możliwością powołania go na mecz. Musi zaadaptować się w zespole, ale mamy wobec niego duże oczekiwania. Uważamy, że ze swoim charakterem może nam pomóc.
Rzucanie zapalniczkami przez kibiców Betisu: Powinniśmy zrobić wszystko w celu edukowania, jak należy postępować, kiedy idzie się na mecz piłkarski. Trzy zapalniczki nie świadczą jednak o ocenie wszystkich kibiców. Powinniśmy się nad tym zastanowić, gdy mówimy o zamknięciu stadionu.
Rywalizacja z Espanyolem: Derby zawsze przeżywa się w szczególny sposób. Duży dystans, jaki w tabeli dzielił te zespoły, być może zmniejszał adrenalinę w niektórych derbach, ale teraz rezultat z pierwszego spotkania zapewnia wyjątkowe emocje. Te mecze zawsze są trudne w każdej sytuacji i miejscu. Rywalizację i napięcie wokół tego pojedynku można wyczuć w powietrzu.
Espanyol nie wyeliminował Barcelony od 1961 roku: Tak było, ale pytanie ile razy Barcelona przegrywała po pierwszym meczu? Historia nie ma przełożenia na to, co będzie się działo na boisku.
Piqué kapitanem: To jest sprawa zawodników, nie lubię angażować się w takie rzeczy. Piqué, podobnie jak inni, ma odpowiednie cechy, żeby być kapitanem. To prawda, że Mascherano był punktem odniesienia, a teraz odchodzi, ale takie jest życie. Teraz inny zawodnik powinien przejąć jego rolę.
Sprowadzanie zawodników z Arabii Saudyjskiej do LaLigi: Nie jestem zbyt dobrze poinformowany w temacie sprowadzania zawodników z Arabii Saudyjskiej i nie chcę powiedzieć nic głupiego. Nie ma znaczenia, czy piłkarz jest z Arabii Saudyjskiej, czy z Anglii, jeśli jest dobry i strzela gole.
Możliwość sprowadzenia doświadczonego środkowego obrońcy w obliczu zaniepokojenia związanego z nawrotem problemów zdrowotnych Vermaelena: Niepokoje co do stanu zdrowia Vermaelena związane są tylko z jedną kontuzją, która ma potrwać dwa tygodnie. Nie powinien to być powód do zmartwienia. W tym momencie jestem bardzo zadowolony ze środkowych obrońców, jakich mamy. Mina musi przejść przez okres adaptacji i nie myślimy o niczym innym, tylko o powrocie Vermaelena.
Szybkie strzelenie gola: Wszyscy chcemy, żeby mecze były łatwiejsze. Czasem tak się jednak nie da i trzeba pokonać wszystkie przeciwności. Spodziewamy się, że Espanyol zagra podobnie jak w pierwszym spotkaniu, będzie dobrze bronić, grać blisko siebie, dużo biegać i spróbuje szukać swoich szans w kontratakach.
Przyszłość Mascherano w roli trenera: Myślę, że Mascherano będzie trenerem. Zachęcałbym go do tego. Widać, że rozumie grę. Kiedy podczas meczu przebywa na ławce, potrafi zwrócić uwagę na wiele rzeczy, a dodatkowo pomaga w szatni.
Jedność w szatni: Kiedy wyniki są dobre, wtedy wszystko jest łatwiejsze i sprawy idą w dobrym kierunku, zwłaszcza w klubach, które są zobligowane do wygrywania każdego meczu. Najważniejsze jest, aby w zespole wszyscy szli w tym samym kierunku i wierzyli w ten sam cel.
Sytuacja zawodników, którzy mogą opuścić klub: Jestem zadowolony z drużyny, którą mamy. Do końca okienka transferowego nic nie będzie pewne i mogą wydarzyć się niespodzianki.
Faworyt: Nie ma dla mnie znaczenia, czy ktoś przypnie nam łatkę faworyta. Prawda jest taka, że jeśli nie wygramy, to odpadniemy z rozgrywek, a zaczniemy mecz z wynikiem, który nas eliminuje. Nie zależy nam na tym, żebyśmy byli uznani za faworyta, mamy jutro zadanie do wykonania.
Najważniejszy mecz sezonu?: Nie wydaje mi się, żeby to był najważniejszy mecz do tej pory. Mieliśmy wiele spotkań, które można takimi nazwać. Prawdą jest jednak, że przegrany odpadnie, więc pod tym względem jest to jeden z najważniejszych pojedynków. Gdybyśmy kilka tygodni temu nie wygrali z Celtą, też odpadlibyśmy z rozgrywek. Zawsze najważniejszy jest następny mecz, chociaż ten dodatkowo nas motywuje.
Priorytety: Przed meczem z Betisem powiedziałem, że naszym priorytetem jest LaLiga, ponieważ wówczas graliśmy w tych rozgrywkach, a teraz priorytetem jest Puchar Króla. To stała pułapka. Najważniejszy jest najbliższy mecz. Mamy zamiar awansować, wygrywać wszystkie spotkania i rozgrywki. Zrobimy wszystko, aby to osiągnąć.
Brutalny mecz: Nie sądzę, żeby to miało być brutalne starcie. Na Cornella mecz był pełen napięcia, co zawsze można zauważyć w derbach, ale nie był brutalny. Myślę, że rewanż będzie przypominał pod tym względem pierwsze spotkanie.
Wyeliminowanie przez Espanyol szczególnie bolesne: Mi przeszkadzałoby to tak samo jak odpadnięcie z każdym innym rywalem.
Sytuacja Umtitiego: Umtiti ma się dobrze. Wrócił trochę wcześniej niż planowaliśmy, ale czuje się dobrze, może grać.
Słowa Baptistao, żeby zatrzymać Messiego w jakikolwiek sposób: To tylko retoryka, nie sądzę, żeby miał na myśli powstrzymanie go w sposób nieprzepisowy, ale od tego będzie sędzia. Liczę na uczciwą i czystą rywalizację, nic więcej.
Komentarze (42)