Ernesto Valverde odpowiedział na pytania dziennikarzy przed jutrzejszym El Clásico. Nie uniknął porównania gry obu zespołów oraz odniesień do Superpucharu Hiszpanii. Trener zapewnił, że nic nie jest jeszcze przesądzone. Ma również nadzieję na dobry mecz.
[Marc Brau, Barça TV] Co było kluczem do zmiany w porównaniu z Superpucharem Hiszpanii?
W trakcie sezonu zawsze jest czas na nieco gorszą formę i poradzenie sobie z trudnościami. Przegraliśmy w Superpucharze, byliśmy też świeżo po stracie ważnego dla nas zawodnika. Real rozegrał dobre spotkanie i był od nas lepszy. Od tamtej pory coraz lepiej radziliśmy sobie w lidze, osiągając wyniki, dzięki którym jesteśmy liderami. To ważny moment sezonu, chcemy rozegrać dobry mecz i wygrać, choć wiemy, że Real jest u siebie mocny.
[Catalunya Radio] Czy posiadanie piłki może wpłynąć jakoś na to spotkanie?
Może, ale tak naprawdę chodzi tutaj o kreowanie jak największej liczby sytuacji bramkowych. Można nie mieć piłki, ale dobrze przemieszczać się pod bramkę rywala. Posiadanie piłki to tylko środek prowadzący do celu. Może być ważnym czynnikiem, zobaczymy. Real również dobrze radzi sobie z kontry.
[RAC1] Zwycięstwo zwiększyłoby waszą przewagę do 14 punktów. Przesądziłoby losy tytułu?
Nie. Nie dzielmy też skóry na niedźwiedziu. Nie analizujmy potencjalnych wyników. Cokolwiek się nie wydarzy, do końca pozostanie jeszcze bardzo dużo.
[Adrià Albets, Cadena SER] W tym tygodniu Atlético złożyło doniesienie na Barcelonę z powodu jej kontaktów z Griezmannem. Zaskoczyło cię to?
Barcelona zawsze działa w pełni legalnie, więc nie mam na ten temat za wiele do powiedzenia.
[Josep Capel, Radio Nacional] Czy martwi cię, że Real może postawić na grę na skrzydłach? Wpływa to w jakiś sposób na skład, który jutro wystawisz?
Nie wpływa na skład, ale może mieć znaczenie w kwestii niektórych szczegółów w grze. Gra Isco to co innego niż gra Bale’a. Chodzi przede wszystkim o szczegóły. Niezależnie od tego, kto zagra, styl Realu za bardzo się nie zmieni.
[Helena Condis, Cadena COPE] Nie przegraliście od 24 meczów. Czy wasza regularność i dobra forma sprawiają, że można uznać was za faworytów?
Nie, nie sądzę. W takich meczach nawet pozycja w tabeli jest nieważna. Real gra u siebie, nie ma faworytów.
[Carles Escolán, Radio Marca] W ostatnich latach Barça grała lepiej na Bernabéu niż na Camp Nou. Można powiedzieć, że straciła szacunek dla stadionu Realu?
Statystyki na pewno coś mówią, ale nie przydadzą się na wiele w kontekście jutrzejszego meczu, bo nie wiemy, co się wydarzy. Po spotkaniu statystyka zmieni się nieco w jedną lub w drugą stronę. Chcielibyśmy podtrzymać dobrą passę, ale wiemy, że nie będzie łatwo.
[José Agustin, Onda Cero] Gdzie nie możecie jutro popełnić błędu?
Wiemy, że w takich meczach trzeba być czujnym w każdej sytuacji. W obu zespołach są świetni piłkarze i pojedyncze zagranie może przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Postaramy się ustawić wszystko tak, by zadziałało na naszą korzyść, byśmy strzelili więcej bramek. Często podczas konferencji nie trafia się z analizą meczu. Musimy uniknąć wysokiego pressingu, którym rywale skrzywdzili nas w Superpucharze Hiszpanii.
[ESPN] Przygotowując się do jutrzejszego spotkania, brałeś pod uwagę mecze z Superpucharu?
Tak, oczywiście. Przygotowanie się na podstawie analizy spotkań Realu z innymi przeciwnikami to nie to samo. Z nami gra inaczej i obejrzenie nagrań z Superpucharu było ważne.
[Claudia Collado, Movistar+] Jutro Piqué wraca na Bernabéu. Jest wyjątkowo zmotywowany?
Ma się normalnie, dobrze. Jest spokojny, tak jak ja.
[Bernat Aguilar, Nacional.cat] Martwi was nastrój po wyborach w Katalonii, w których zwyciężyła partia niepodległościowa?
Od półtora miesiąca nie było pytań na ten temat, niesamowite. Tęskniłem za nimi. Nastrój na pewno będzie dobry. Graliśmy z Atlético na wyjeździe bardzo blisko 1 października, dużo się o tym mówiło, a w końcu nastrój na stadionie był jednym z najlepszych, jakie widziałem. Mam nadzieję, że jutro będzie tak samo. Bernabéu na pewno wesprze swoją drużynę.
[Joan Poquí, Mundo Deportivo] Niektóre media domagają się, by Barcelona zrobiła Realowi szpaler. Może to jakoś wpłynąć na nastrój? Co o tym wszystkim sądzisz?
W przeszłości był to symboliczny dowód uznania między piłkarzami, nie było to tak medialne jak teraz. Oczywiście Real ma nasze uznanie za wszystko, co osiągnął. Temat szpaleru był już komentowany wcześniej. Ja nie zrobiłbym tego nikomu i nie chciałbym, by robiono go w tym przypadku mnie. Ten gest stracił już znaczenie, które miał w przeszłości.
[Xavi Lemus, TV3] Jesteście spokojniejsi po bardzo dobrym meczu z Deportivo oraz z powodu świetnej formy Suáreza i Iniesty?
Cieszymy się na ten mecz, to świetna okazja, m.in. by zapomnieć o Superpucharze. Obie drużyny są w dobrej formie. Jesteśmy gotowi na ten pojedynek.
[Fox Sports Italia] Czy wybory w Katalonii mają jakiś wpływ na zespół?
Nie, każdy może mieć swoją opinię. Nie ma to znaczenia. Jesteśmy klubem piłkarskim i wiemy, że reprezentujemy wiele osób.
[Rafael Iverson, Tuttosport] Powiedziałeś, że zwycięstwo nie zapewni wam jeszcze mistrzostwa. W minionych dziesięciu sezonach, gdy Barça wygrywała pierwszą rundę, zostawała mistrzem. Było tak zawsze poza jednym przypadkiem, ale widać też, że w drugiej połowie sezonu Barcelona traciła znacznie więcej punktów. Co o tym myślisz?
Jeszcze nie wygraliśmy, Atlético jest sześć punktów za nami i może zmniejszyć dystans do zaledwie trzech. Chcemy być coraz lepsi i podchodzić do każdego meczu tak, jakby był naszym ostatnim, i aby zdobyć trzy punkty. Do samego końca nic nie jest przesądzone. Statystyki mogą dać jakiś obraz przyszłości, ale nie mówią nic o rzeczywistości. Trenerzy skupiają się na rzeczywistości.
[Ramiro Aldunate, Marca] Jakiej taktyki Realu oczekujesz?
Na pewno spróbuje wykorzystać swoje boisko, naciskać na nas i skorzystać ze swoich zalet. Im lepiej gramy, tym Real jest bliżej strzelenia gola. Wydaje się, że dominujemy, a rywale nagle wymieniają się pozycjami i grają z kontry. Grają kombinacyjnie i myślę, że szczególnie na początku zastosują wysoki pressing.
[Jordi Blanco, ESPN] Czy na Realu ciąży większa presja z powodu straty punktowej w lidze?
Nie, oba zespoły są pod presją, bo to El Clásico. Real musi odrabiać punkty, ale nie ma to aż takiego znaczenia.
[Sport] Gdyby po Superpucharze powiedziano ci, że do El Clásico będziesz podchodził z taką przewagą, uwierzyłbyś?
Zawsze zakładam, że pójdzie nam dobrze. Nikt nie myśli inaczej.
[Sky Sports] Kiedy przesądzi się, czy wygracie lub przegracie mecz?
W Superpucharze przegraliśmy już w pierwszej połowie. Real dobrze wszedł w spotkanie, a my nie mogliśmy poradzić sobie z pressingiem. Popełniliśmy błędy, to zasługa przeciwników, że nas do nich zmusili. Wiemy, że powoli będziemy starać się dominować w grze, ale już od samego początku trzeba dobrze grać. Będziemy o tym pamiętać.
[BeIN Sports] Jak ważni będą jutro bramkarze?
Obaj są w dobrej formie. Ter Stegen zawsze jest dla nas najlepszy. Biorąc pod uwagę potencjał ofensywny obu drużyn, golkiperzy będą musieli się wysilić. Pewność siebie i dobra forma bramkarza to coś fundamentalnego, choć oczywiście postaramy się, by nie miał dużo pracy.
[Andrés Corpas, El Mundo] Chciałbym zapytać o twoje pierwsze spotkanie z Andrésem Iniestą. Co dawał drużynie wtedy, a co daje teraz? I wesołych świąt.
Wesołych świąt. [śmiech] Andrés to wyjątkowy piłkarz, jest pewnym punktem zespołu. Oprócz tego ma świetną pozycję w szatni oraz wśród kibiców, zarówno naszych, jak i zespołów przeciwnych. Oczywiście jest bliżej końca niż początku kariery, ale wiemy, że rywale się go boją i go szanują. To bardzo ważne.
[FCBarcelona.cat] Czy inne mecze, tak jak np. wygrane 3:2 spotkanie na Bernabéu w zeszłym sezonie, również posłużyły cię za wzór do przygotowania jutrzejszego pojedynku?
Tak, oczywiście. Mecze z innymi drużynami, z Betisem czy Málagą, są dobre do określenia pewnych rzeczy, ale najwięcej widać właśnie w spotkaniach z nami, kiedy widzimy naszych piłkarzy na boisku. Oczywiście przeanalizowaliśmy również pojedynek z poprzedniego sezonu.
Co zmieniło się w Barcelonie od czasu Superpucharu?
Minęło trochę czasu, ale piłkarze i trener są ci sami. Staraliśmy się poprawić niektóre rzeczy, wiedząc, że nie będzie łatwo. Gramy nieco lepiej i chcemy to kontynuować. Zostało jeszcze dużo czasu.
[pytanie z Grecji] Czy jutrzejszy mecz może być najważniejszym w twojej dotychczasowej karierze?
Najważniejszy jest zawsze kolejny mecz. Na szczęście w przeszłości również rozgrywałem wiele istotnych spotkań. Ze względu na media oraz kibiców ten mecz na pewno jest bardzo ważny, ale nie posuwałbym się tak daleko.
[David Bernabéu, Deportes Cuatro] Cristiano Ronaldo dopiero dzisiaj trenował z zespołem. W Madrycie mówi się, że nie jest gotowy na 100%. Wierzysz w to czy oczekujesz jego najlepszej wersji?
Uważamy, że zagra. To ważny piłkarz ze względu na to, co daje drużynie.
[Xavi Riera, Atresmedia] Statystyki pokazują, że na Camp Nou przychodzi znacznie mniej kibiców niż w poprzednich sezonach. To wynik mniej efektownej gry, sytuacji politycznej?
Nie wiem, pierwsze słyszę. Nie znałem tych danych, ale chcemy grać tak, by podobało się to kibicom i byśmy wygrywali.
[Emilio Pérez de Rosas, El Periódico] Wesołych świąt. Kiedy przygotowujesz taki mecz, co jest dla ciebie najważniejsze? Styl gry rywali, wasza gra, skład?
Najważniejsza jest nasza gra, to, co musimy poprawić, i to, co robimy dobrze. Koniec końców to tylko mecz. Gramy jedenastu na jedenastu i postaramy się dostrzec słabe punkty rywali oraz nasze. Skład jest efektem tej analizy, nie zaczyna się od tego. Wesołych świąt wszystkim. Bawcie się dobrze.
Komentarze (17)