Barça B przegrywa z Albacete i pozostaje w strefie spadkowej

Majerr

19 grudnia 2017, 22:24

Sport//Własne

4 komentarze

W zakończonym niedawno meczu Barça B przegrała przed własną publicznością z Albacete 0:1 i pozostała w strefie spadkowej. Dla rezerw FC Barcelony był to ostatni mecz tego roku w Segunda División. Warty odnotowania jest fakt, że drugi raz z rzędu na trybunach Mini Estadi zasiadł Ernesto Valverde.

Piłkarze rezerw Barçy nie mogą powiedzieć, że końcówka 2017 roku była dla nich udana. Podopieczni Gerarda Lópeza odnotowali drugą kolejną porażkę w Lidze i do wznowienia rozgrywek w 2018 roku będą przebywać w strefie spadkowej na 19. pozycji w tabeli (Liga liczy 22 zespoły, a ostatnie cztery spadają do niższej klasy rozgrywkowej).

Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando przyjezdnych z Albacete. Gracze Quique Martína zaprezentowali aspekty, jakimi cechują się zespoły występujące w Segunda División: porządek taktyczny, intensywność, szybkie wyprowadzenie piłki, przeprowadzanie akcji z dużym przekonaniem. W pierwszych 45 minutach gospodarze nie mieli żadnego pomysłu na to, jak przedrzeć się przez mur utworzony z graczy z Kastylii-La Manchy. Carles Aleña starał się rozprowadzać piłkę z jednej strony na drugą, lecz nie robiło to żadnego wrażenia na podopiecznych Quique Martína.

Już w siódmej minucie Nili, który niegdyś wzbudzał ogromne zainteresowanie Luisa Enrique, pokonał bramkarza Barçy B i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Przyjezdni przez cały czas konsekwentnie stosowali swoją taktykę polegającą na zwartej i kolektywnej grze, zaś gospodarze nie potrafili zagrozić lepiej dysponowanemu rywalowi.

Po zmianie stron Katalończycy byli zmuszeni przyspieszyć grę i zdobywać kolejne metry, walcząc  w każdej strefie boiska. Choć zawodnicy Lópeza prezentowali się lepiej niż w pierwszej części, gracze Albacete nie spuścili z tonu i w dalszym ciągu kontynuowali solidną grę. Niekorzystny wynik coraz bardziej dawał się we znaki gospodarzom, którzy jednak nie potrafili napocząć rywala. Mur złożony z graczy Albacete przerodził się w istny autokar, a zmiany dokonane przez Gerarda Lópeza na niewiele się zdały, gdyż do końcowego gwizdka wynik pozostał taki sam.

Choć Barça B nie potrafiła zakończyć roku zwycięstwem, nie może wstydzić się swojego meczu przeciwko Albacete, gdyż do ostatniej minuty walczyła o odwrócenie losów pojedynku. Fakty natomiast są takie, że gracze Lópeza zanotowali trzecią porażkę w ostatnich pięciu meczach i na święta nie mogą udać się w dobrych humorach, ponieważ obecnie przebywają w strefie spadkowej.

FC Barcelona B: Ortolá, Morer (Abel Ruiz, 80'), David Costas, Cuenca, Cucurella, Busquets (Cooncha, 75'), De Galarreta, Aleñá, Vitinho (Carles Pérez, 55'), Arnaiz, Marc Cardona.

Albacete: Nadal, Nili, Chus Herrero, Saveljich, Gaffor, Bittolo, De la Hoz, Gálvez, Dani Rodríguez (Jon Érice, 88'), Roman Zolzuya (Héctor Hernández, 74'), Bela (Espíndola, 67').

Gole: 0-1 (Nili 7’).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze