Barça szuka doświadczonego środkowego obrońcy

Majerr

19 grudnia 2017, 14:50

Mundo Deportivo

28 komentarzy
  • Barça chce zastąpić Javiera Mascherano innym doświadczonym w europejskiej piłce środkowym obrońcą, który zostałby wypożyczony do końca trwającego sezonu
  • Katalończycy mają alternatywę w postacji Yerry'ego Miny, choć gracz Palmeiras jest rozpatrywany w kategorii wzmocnienia na przyszły sezon
  • Dobra postawia Thomasa Vermaelena może sprawić, że Barça będzie poszukiwała czwartego w hierarchii (po Piqué, Umtitim i Vermaelenie) gracza do środka obrony

Mundo Deportivo informuje, że w obliczu odejścia Javiera Mascherano podczas zimowego okienka transferowego FC Barcelona szuka doświadczonego obrońcy, który byłby w stanie zastąpić Argentyńczyka od stycznia do końca trwającego sezonu. Katalończycy pamiętają, że zarezerwowali sobie opcję pierwokupu Yerry’ego Miny, jednak gracz Pameiras jest rozpatrywany w kategorii wzmocnienia na przyszły sezon.

Katalońska gazeta przypomina, że Barça postawiła trzy warunki Javierowi Mascherano, którego transfer do Hebei Fortune może zostać sfinalizowany już dzisiaj. FC Barcelona wymogła na piłkarzu, aby pozostał w drużynie Ernesto Valverde do końca stycznia, ponieważ dopiero wtedy do gry powróci kontuzjowany obecnie Samuel Umtiti. Ponadto Barça zażądała od Chińczyków podniesienia początkowej oferty opiewającej na 5 mln euro, a klub z Azji ostatecznie podwoił stawkę i jest w stanie wyłożyć za El Jefecito około 10 mln euro. Na koniec sam Bartomeu postawił warunek, aby Mascherano nie odchodził z Camp Nou, dopóki klub nie znajdzie nowego środkowego obrońcy.

Czytamy, że początkowym pomysłem było przyspieszenie operacji sprowadzenia Yerry’ego Miny, którego w przyszłym letnim okienku transferowym Barça może wykupić z Palmeiras za 9 mln euro. Bez wątpienia zaletami kolumbijskiego obrońcy są gra powietrzna, odbiór piłki i jej wyprowadzenie. Mundo Deportivo podaje, że są trzy czynniki, jakie należy wziąć pod uwagę. Pierwszy z nich dotyczy tego, że w styczniu FC Barcelona musiałaby zasiąść do negocjacji z aktualnym klubem zawodnika, a to oznacza, że koszt transferu Miny wyniósłby więcej aniżeli Katalończycy zarobią na odejściu Mascherano. Oprócz tego trzeba pamiętać, że Mina nie ma europejskiego paszportu, a tym samym zająłby miejsce zarezerwowane dla gracza spoza Europy. Jednak najważniejszym czynnikiem, będącym jednocześnie największą zagadką, jest to, jak będzie wyglądała postawa samego zawodnika i w jaki sposób poradzi on sobie z presją. Będzie oczekiwało się od niego natychmiastowej adaptacji i przekonujących występów na tak newralgicznej pozycji w drużynie Barçy, jaką jest środek obrony. Mówimy o tym, że grać na niej miałby zawodnik, który nigdy wcześniej nie występował w Europie. W samym klubie pojawiają się głosy: „w pierwszym sezonie nawet Neymar miał problem z wskoczeniem na poziom Barcelony”.

Biorąc pod uwagę te trzy czynniki, Pep Segura i Robert Fernández przeczesują rynek transferowy w celu znalezienia innego zastępcy Javiera Mascherano. W Barcelonie wiedzą, że Yerry Mina zawsze pozostaje pewną alternatywą, jeżeli ostatecznie nie uda się pozyskać żadnego obrońcy. Czytamy, że Katalończycy szukają doświadczonego w europejskim futbolu zawodnika, który mógłby występować w Lidze Mistrzów, jest prawonożny i co najważniejsze, byłby w stanie zaakceptować opcję wypożyczenia jedynie do końca trwającego sezonu. Do tej pory Barça spotykała się z problemem dotyczącym tego, że gracze spełniający powyższe warunki domagają się, aby pozostać w drużynie Valverde na przynajmniej jeszcze jeden pełny sezon. Kataloński klub miałby z kolei zaakceptować zawarcie klauzuli o nieobowiązkowym wykupie zawodnika. Ponadto ważne jest także to, że oprócz przekonania samego piłkarza wciąż pozostanie rozmowa z jego aktualnym klubem i namówienie go, aby negocjował w sprawie wypożyczenia swojego gracza. Mundo Deportivo pisze, że choć Robert Fernández przeczesuje rynek, szuka tak naprawdę igły w stogu siana.

Na koniec gazeta zwraca uwagę na wysoką jakość, jaką oferuje obecnie Thomas Vermaelen. Jeszcze w listopadzie Belg był czwartym środkowym obrońcą zespołu, a do tamtego momentu rozegrał w trwającym sezonie zaledwie jedno spotkanie w Murcji. Z powodu kontuzji Mascherano i Umtitiego szkoleniowiec Barçy był zmuszony stawiać na byłego piłkarza Arsenalu, który rozegrał cztery dobre spotkania, biorąc udział w tak ciężkich wyjazdowych meczach jak te przeciwko Valencii czy Villarrealowi. Mundo Deportivo sugeruje, że jeżeli wcześniej szukano trzeciego środkowego obrońcy do drużyny Valverde, ostatnie wydarzenia mogły sprawić, że obecnie Barça chce znaleźć czwartego w hierarchii stopera, zakładając, że Belg plasuje się za Piqué i Umtitim. W tym przypadku sensowne byłoby sprowadzenie Yerry’ego Miny, który stopniowo mógłby wprowadzać się do zespołu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (28)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze