Kataloński dziennik wskazuje, że jeśli rzeczywiście Javier Mascherano odejdzie z Barcelony, a w jego miejsce do klubu trafi Yerry Mina, mierzący 195 centymetrów Kolumbijczyk stanie się najwyższym zawodnikiem w zespole. Obrońca Palmeiras jest wyższy nawet od Gerarda Piqué (194 cm).
Obelisk, jak nazywany jest Yerry Mina, nie tylko stałby się najwyższym zawodnikiem w drużynie, ale także byłby w gronie najwyższych piłkarzy Barcelony w ostatnich kilkunastu latach. Kolumbijczyk jest takiego samego wzrostu jak Zlatan Ibrahimović, który występował na Camp Nou w sezonie 2009/2010, a także Holender Ruud Hesp, bramkarz katalońskiego klubu w latach 1997-2000.
W Palmeiras Yerry Mina przyzwyczaił się już do wykorzystywania swoich warunków fizycznych. W ciągu 1,5 roku ten środkowy obrońca strzelił aż dziewięć goli. Jeśli Yerry Mina byłby prawdziwą wieżą zespołu, to po drugiej stronie znajduje się Leo Messi. Kolumbijczyk mógłby skorzystać na dośrodkowaniach Argentyńczyka, czy to z rzutów rożnych, czy wolnych. Messi jest wraz z Jordim Albą najniższym zawodnikiem w zespole, obaj mierzą po 170 centymetrów.
Ponadto Mundo Deportivo informuje, że mimo ograniczeń pod względem liczby obcokrajowców w zespole Barcelona mogłaby sprowadzić nie tylko Yerry’ego Minę, ale także Philippe Coutinho. Według przepisów LaLigi każda drużyna może zarejestrować maksymalnie trzech zawodników spoza Unii Europejskiej. Obecnie jedynie Paulinho nie ma paszportu kraju Wspólnoty. Luis Suárez jest traktowany jako zawodnik z Unii Europejskiej, ponieważ jego żona Sofia Balbi ma włoskie obywatelstwo.
Komentarze (25)