W ciągu zaledwie czterech miesięcy od rozpoczęcia sezonu na ławce trenerskiej FC Barcelony Ernesto Valverde będzie miał już za sobą spotkania przeciwko wszystkim drużynom, które niegdyś prowadził. Już we wrześniu Barça zagrała w LaLidze z Espanyolem (Valverde trenował tę drużynę w latach 2006-08), a w październiku Katalończycy zmierzyli się najpierw z Olympiakosem, a później Athletikiem. Z kolei dokładnie dwa tygodnie temu Valverde powrócił na Estadio Mestalla, gdzie w latach 2012-13 był szkoleniowcem drużyny Nietoperzy. Dzisiaj natomiast nadszedł czas na konfrontację z ostatnią drużyną z listy ekip, jakie w swoim CV ma aktualny szkoleniowiec Barcelony.
Marca pisze, że Ernesto Valverde powraca na stadion, na którym przeżył najgorszy okres w swojej karierze trenerskiej. W 2009 roku Hiszpan zastąpił w Villarrealu Manuela Pellegriniego, który powędrował na ławkę na Santiago Bernabéu. Pomimo faktu, że w zespole znajdowali się tacy zawodnicy jak: Nilmar, Rossi, Cazorla czy Senna, obecny trener Barçy nie potrafił sprawić, aby jego ówczesna drużyna grała tak, jak od niej tego oczekiwano. Na El Madrigal kibice zaczęli domagać się zwolnienia Valverde, który ostatecznie, po 32 meczach, został po raz pierwszy w karierze odwołany z pełnionej przez siebie funkcji trenera pierwszej drużyny.
Madrycki dziennik zwraca uwagę także na fakt, że Valverde nigdy nie wiodło się dobrze w meczach wyjazdowych rozgrywanych na stadionie Villarrealu. W rozgrywkach ligowych hiszpański trener ośmiokrotnie udawał się obiekt Żółtej Łodzi Podwodnej i tylko raz udało mu się zgarnąć komplet punktów (29 lutego 2004 roku). W pozostałych siedmiu spotkaniach zespoły Valverde poniosły aż pięć porażek i zanotowały dwa remisy.
Nie ulega jednak wątpliwości, że po raz pierwszy 53-latek jedzie na starcie z Villarrealem mając do dyspozycji zawodników o niepodważalnie znacznie wyższej klasie sportowej niż ci, którzy grają na Estadio de la Cerámica. Dzisiaj Valverde będzie chciał upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Głównym celem będzie sprawienie, aby po dwóch kolejnych remisach jego podopieczni wrócili na zwycięską ścieżkę, a celem pobocznym będzie poprawienie osobistego bilansu w meczach na stadionie Villarrealu.
Komentarze (7)