Ernesto Valverde odpowiedział dziś na pytania przedstawicieli mediów przed meczem z Villarrealem. Przed rozpoczęciem konferencji rzecznik prasowy FC Barcelony Sergi Sagueras wyraził wsparcie klubu dla rodziny i kolegów zmarłego dziś dziennikarza Mundo Deportivo Andrésa Astruellsa, który w ostatnich latach zajmował się tematami związanymi z Barçą. Ze swojej strony Ernesto Valverde wspomniał również zmarłego trzy dni temu byłego trenera Espanyolu Juanjo Díaza, z którym miał wiele wspólnego.
[Marc Brau, Barça TV] Od przyjścia Callejy Villarreal gra czwórką pomocników, tak jak wy w niektórych spotkaniach. Uważasz, że ten, kto wygra walkę o piłkę w środku pola, będzie miał większe szanse na zwycięstwo?
To możliwe. Musimy przeanalizować, co zrobi Villarreal, bo kilku ważnych zawodników tej drużyny będzie nieobecnych. Pewnie zagrają tak jak do tej pory, bo wychodziło im to na dobre. To zespół, który chce mieć piłkę i dominować. Zakładam, że tego samego spróbuje z nami. To prawda, że niektórzy uważają, grając z mocnymi przeciwnikami, ale trzeba też być wiernym swojemu stylowi i myślę, że Villarreal to zrobi. Spróbuje przejąć kontrolę, tak samo jak my. Zobaczymy, kto wygra.
[Catalunya Radio] Jeśli potwierdzi się, że Mascherano odchodzi, jakie cechy powinien mieć jego następca?
Okienko transferowe jeszcze się nie otworzyło. Pojawiają się sprawy, z którymi należy się zmierzyć. Na razie Mascherano jest zawodnikiem Barcelony i zawsze dawał z siebie wszystko. Nie ma powodu, by myśleć o czymś innym.
[Edgar Fornós, RAC1] Co Mascherano daje drużynie poza boiskiem? Jest jednym z czterech kapitanów.
Jest doświadczonym piłkarzem, wszyscy go szanują, także z powodu tego, jak zachowuje się na boisku. Niektórzy piłkarze są wzorami w szatni, inni stają się nimi w miarę upływu czasu, bo przychodzi na nich kolej. Mascherano jest jednym z nich.
[Germán García, Radio Nacional] Oprócz kontuzji, o których wiedzieliśmy wcześniej, ze składu Villarrealu wypadli Carlos Bacca i Pedro Fornals. Wasz rywal ma tylko jednego nominalnego napastnika – Bakambu. Przygotowałeś zespół do tego meczu, spodziewając się dwójki napastników Villarrealu, czy nie ma to dla ciebie znaczenia?
Już tydzień temu po kontuzji Bakki Raba został przesunięty do przodu. Nie wiem, co zrobią teraz, ale pewnie będzie to podobne do tego co zwykle. Villarreal ma dobrych, młodych zawodników, którzy są jedną z opcji. Pokazują to dobre rezultaty. My też mamy kilku nieobecnych piłkarzy i musimy sobie radzić.
[Santi Valles, Cadena SER Catalunya] Mascherano powiedział, że jego przyszłość jest poza Barceloną. Pozwolisz mu odejść zimą?
Niektóre sprawy załatwiamy wewnętrznie. Nie rozmawiamy o potencjalnych transferach, o tym też nie. Barcelona zawsze chce się wzmocnić, nie osłabić.
[Juan Arias, Cadena COPE] Wiecie już, czego potrzebujecie w zimowym okienku transferowym?
Zawsze obserwujemy rynek tak jak wszyscy. Chcemy wzmocnić to, co mamy. Nazwiska zawsze się pojawiają, ale najbardziej interesuje nas to, by nasi zawodnicy wiedzieli, że są najlepsi.
[Carles Escolán, Radio Marca] Jak ważne jest dla ciebie odzyskanie Dembélé i Rafinhi, który jest kontuzjowany praktycznie od roku?
Rafinha ostatnio uczestniczył w treningu po raz pierwszy, od kiedy tu pracuję. To krok do przodu. Czekam, by poznać jego grę, choć w przeszłości oglądałem go już wielokrotnie. Mimo wszystko dopiero z bliska można kogoś poznać. Kontuzja Dembélé była poważna i wprowadzimy go do gry bez podejmowania zbędnego ryzyka.
[Gerard Sanz, Onda Cero] Uważasz, że jeśli Mascherano odejdzie, będzie to przedwczesna decyzja?
Każdy ma własny punkt widzenia, ja mam swoją opinię, ty swoją, Mascherano również. Takie sprawy załatwiamy wewnętrznie. Zobaczymy, co się wydarzy.
[Emilio Pérez de Rosas, El Periódico] Co cieszy cię w grze twojego zespołu oprócz wyników? Nigdy nie widać po tobie zbytniego zadowolenia czy euforii... Od razu po meczu myślisz o kolejnym spotkaniu? Podoba ci się gra Barcelony?
Oczywiście, że mi się podoba. Trenerzy zawsze zdają sobie sprawę, że są jeszcze rzeczy do poprawy. Wydaje się, że nigdy nie jesteśmy w pełni zadowoleni, ale ja jestem usatysfakcjonowany z przebiegu wydarzeń. Gramy coraz lepiej, oczywiście, że jestem zadowolony. Podoba mi się, że zespół radzi sobie z trudnościami, które pojawiają się w miarę upływu sezonu. Na początku mieliśmy problemy, później w jednych spotkaniach graliśmy lepiej, a w innych gorzej. Myślę jednak, że jesteśmy bardzo przekonujący. W lidze zawsze zdarzają się nieco lepsze i nieco gorsze momenty.
[Pere Gelada, L’Esportiu] Czy Andrés Iniesta będzie mógł jutro zagrać?
Zobaczymy po treningu, wczoraj już ćwiczył, ale nie był to pełny trening. Dzisiaj wszystko się okaże.
[Francesc Latorre, TV3] Vermaelen zastąpił najpierw Piqué, a później Umtitiego. Jak oceniasz jego postawę oraz stan fizyczny? Nie boicie się już, że złapie kontuzję?
Pojawiało się wiele pytań, ale teraz, gdy zagrał w kilku meczach i zrobił to dobrze, jest ich już mniej. Gra w trudnym momencie sezonu i jest bardzo pewny. Jesteśmy z niego zadowoleni. Jest skoncentrowany, dobry w walce o piłkę na ziemi i w powietrzu. Nie myślimy o potencjalnych problemach, wierzymy w niego, bo on sam w siebie wierzy.
[Javier Gascón, Mundo Deportivo] Jak podobał ci się wczorajszy mecz Barçy B? Planujesz częściej chodzić na Mini Estadi?
Barça B bardzo szybko wyszła na prowadzenie. Tak naprawdę to regularnie śledzimy jej grę, wielu zawodników rezerw trenuje z nami. Czasem będę chodził na te spotkania, a czasem nie. Zawsze obserwowaliśmy Barcelonę B.
[Javier Giraldo, Sport] Ostatnio Messi ponownie zaczął mecz na ławce rezerwowych. Jak go do tego przekonałeś? Czy teraz częściej będziemy oglądać Messiego na ławce?
Dużo się o tym mówi, ale zawodnicy zdają sobie sprawę z trudności związanych z tak długimi sezonami jak nasze. W poprzednich latach graliśmy bardzo dużo, teraz też tak jest i nie mam problemu z Messim ani z nikim innym. Zobaczymy, czy taka sytuacja się powtórzy.
[Marc Fuster, Atresmedia] Cristiano Ronaldo powiedział, że jest najlepszy na świecie. Co sądzisz o takiej deklaracji? Uważasz, że najlepszy jest Messi?
Każdy ma swoją opinie i może ją wyrazić. Dla mnie najlepsi są ci, których mam w Barcelonie, zaczynając od Messiego.
[David Ibañez, Mediaset Sport] Nie wiem, czy oglądałeś mecz Realu. Po pierwszej połowie prowadzi 5:0 z Sevillą. Zaskakuje cię to, biorąc pod uwagę ostatnią formę Realu w lidze? Nigdy nie można go skreślić?
Real to Real, zawsze jest groźny. Wynik pierwszej połowy jest przekonujący, nie wiem, jak będzie w drugiej. Wszyscy wiemy, że to świetna drużyna, która może strzelić gola w każdym momencie.
Komentarze (8)