Marc-André ter Stegen to jeden z głównych autorów fantastycznych wyników FC Barcelony na początku tego sezonu. W meczu z Leganés Niemiec zachował czyste konto po raz ósmy w dwunastu ligowych kolejkach.
Ter Stegen zagrał na zero z tyłu nie dlatego, że rywale nie próbowali go pokonać. Wręcz przeciwnie, Alexander Szymanowski i Claudio Beauvue mieli szanse na wyrównanie stanu meczu przed drugim golem Suáreza, jednak bramkarz Barçy po raz kolejny znakomicie spisał się między słupkami.
Barcelona straciła w tym sezonie ligowym tylko cztery gole w dwunastu spotkaniach, co jest najlepszym w historii startem klubu, jeśli chodzi o grę obronną. Na stronie internetowej Blaugrany można przeczytać, że tylko Atlético Madryt w sezonie 1995/1996 miało lepszą statystykę, ponieważ w dwunastu pierwszych kolejkach stracili jedynie trzy gole.
Mecz z Leganés był ósmym spotkaniem, w którym Barcelona zagrała na zero z tyłu, więc w żadnym meczu sezonu klub z Katalonii nie stracił więcej niż jednego gola. Ta statystyka odnosi się również do Ligi Mistrzów, w której ter Stegen spisał się bezbłędnie w trzech spotkaniach i dał się pokonać tylko Dimitriosowi Nikolau z Olympiakosu. Łącznie Barça zachowała czyste konto w 68,75% gier w tym sezonie.
W meczu z Leganés bramkarz Barcelony zaliczył siedem udanych interwencji, przy czym trzy z nich zasługują na szczególne uznanie. Jak wynika z danych Opta Sport opublikowanych przez klub, skuteczność obron ter Stegena we wszystkich rozgrywkach jest na poziomie blisko 90% (34 obronione strzały i 5 przepuszczonych), chociaż niektóre statystyki podają delikatnie inne liczby. Poprawy w grze Niemca wymagają jedynie długie podania, których celność wynosi zaledwie 22,2%.
Komentarze (72)