Mundo Deportivo poświęciło swoją dzisiejszą okładkę Leo Messiemu, z którym FC Barcelona chce podpisać dożywotni kontrakt. Kataloński klub już pracuje nad nową umową dla argentyńskiego cracka.
Kataloński dziennik zapewnia, że FC Barcelona ponownie zajmuje się tematem przyszłości Leo Messiego. Czytamy, że choć zawodnik przedłużył swoją umowę do 2021 roku, o czym poinformowano 5 lipca, Oscar Grau przekazał socios compromisarios, że pragnieniem klubu jest to, aby Messi na zawsze pozostał w Barcelonie. Zarząd Barçy ma już pracować nad tą kwestią, a Mundo Deportivo przedstawia dzisiaj kilka aspektów, które nazywa kluczowymi w kontekście powtórzenia pionierskiego rozwiązania, które dotychczas zostało zastosowane jedynie w momencie podpisywania nowego kontraktu z Andrésem Iniestą. Tak jak w przypadku kapitana Barçy, na Camp Nou całkowicie ufają Messiemu i to zawodnik zasłużył sobie na to, aby samemu zadecydować, kiedy zakończy swoją karierę w FC Barcelonie.
1. To, co zostało ustalone, zostanie spełnione
Obecny kontrakt Messiego został podpisany dzięki upoważnieniu ze strony ojca zawodnika. Mundo Deportivo przekonuje, że nikt nigdy nie poddawał tego pod wątpliwość, tym bardziej nie sam Leo Messi, którego zaangażowanie i poświęcenie nie osłabły, a wręcz przeciwnie. Wyśmienity początek sezonu w wykonaniu Argentyńczyka jedynie to potwierdza.
2. Ucieczka Neymara
Na dzień dzisiejszy którekolwiek z cracków może przejść do innej drużyny. Na rynku są kluby, które dysponują wystarczającymi środkami pieniężnymi, aby móc pozwolić sobie na tak szalone ruch. Neymar nie zidentyfikował się z klubem i Barceloną i koniec końców wylądował w Paryżu. Kilka klubów starało się na podobny ruch w przypadku Leo Messiego, lecz bez żadnego skutku.
3. Oddanie Leo
Zawodnik nigdy nie chciał wysłuchiwać żadnych ofert. Nigdy nie wątpił, czy powinien odejść. Messi zawsze chciał być najlepiej zarabiającym piłkarzem na świecie, jednak mając na uwadze możliwości klubu, i nie miało znaczenia, że w innym zespole każdego sezonu mógłby otrzymywać jeszcze więcej pieniędzy. Przez dwa lata Messi nie dostał podwyżki, ponieważ taką prośbę wystosował do niego klub, który chciał zwiększyć swój budżet. Leo odpowiedział pozytywnie, a swoją postawą sportową Argentyńczyk pokazał, że jest bezkonkurencyjny w całej historii FC Barcelony i światowego futbolu. Nie ma nikogo takiego jak on.
4. Przypadek Iniesty
W klubie panuje ogólne zadowolenie z powodu rozwiązania tematu przyszłości Andrésa Iniesty, który ucieszył barcelonismo i w rękach swoich oraz zdrowego rozsądku zostawił kwestię momentu oraz ceny swojego przejścia na piłkarską emeryturę. Na podobny krok zdecydowano się już w czasach Carlesa Puyola, jednak tym razem ulepszono to rozwiązanie.
5. Nagroda i uznanie
Bez wątpienia koniec przygody Messiego z Barçą nie może być definiowany przez zwykły kontrakt. Nowa umowa musi zostać stworzona, mając na uwadze aspekt emocjonalny i takie rozwiązanie, które będzie najmniej bolesne dla samego piłkarza oraz barcelonismo. Obowiązujące porozumienie, które wygasa w 2021 roku, nie spełnia tych oczekiwań.
Na koniec Mundo Deportivo odnosi się jeszcze do czwartego punktu. Gazeta pisze, że należy oddać uznanie Messiemu, że nie zachował się jak Neymar, który uciekł z klubu, bądź też nigdy nie kusiło Argentyńczyka, aby odejść z drużyny. Bez wątpienia ta wierność Messiego nie pozostaje niezauważona przez klub, dlatego już teraz Barça uważa, że nadszedł czas, aby wynagrodzić piłkarza za jego postawę. W jaki sposób? Poprzez przygotowanie dożywotniego kontraktu, dzięki któremu zawodnik już po zakończeniu swojej kariery będzie związany z Barceloną podwójną nicią bazującą na uczuciach i emocjach. Leo musi kontynuować swoją przygodę z Barçą i nadal być jej symbolem, pełniąc funkcję ambasadora klubu bądź reprezentując barcelonismo na jakimkolwiek innym stanowisku, które zechce objąć.
Dziennik stwierdza, że należy uniknąć wszelkiego rodzaju wątpliwości i nie można doprowadzić do tego, aby doszło do jakiegokolwiek przerwania relacji pomiędzy obiema stronami. Za przykład może stanowić sytuacja Ronaldinho. Brazylijczyk był idolem w klubie, jednak odszedł w nieodpowiedni sposób, a następnie trzeba było starać się odzyskać go w roli ambasadora klubu. W przypadku Messiego nie może dojść do czegoś podobnego. Jeżeli nie będzie pożegnania, wszystkim zaoszczędzona zostanie trauma, a w relacji nie dojdzie do przerwania więzi. W ten sposób nikt nie będzie mógł wykorzystać Leo w osiągnięciu swoich celów. Argentyńczyk ma być majątkiem FC Barcelony. Tym samym będzie to najlepsze możliwe podziękowanie piłkarzowi za jego wierność, której nikt nie może zakwestionować.
Komentarze (42)