Denis Suárez nie ma w tym sezonie takiej ciągłości gry, jakiej by pragnął, ale stara się wykorzystywać każdą szansę otrzymaną od Ernesto Valverde. Napoli naciska na jego transfer, lecz Galisyjczyk powtarza, że jego jedynym celem jest odniesienie sukcesu w Barcelonie. 23-latek nie ukrywa jednak pewnego dyskomfortu, o którym opowiedział w wywiadzie dla Mundo Deportivo.
Jaka jest twoja ocena obecnego sezonu?
Na poziomie osobistym bardzo pozytywna. Myślę, że zrobiłem krok do przodu w porównaniu do poprzedniego sezonu. Pokazałem to na boisku, a gdy dostawałem szansę, zawsze potrafiłem na nią odpowiedzieć. Moi koledzy zachęcają mnie, żebym grał po swojemu. Mój sposób gry pasuje do stylu Barçy i kiedy mam szansę, staram się ją wykorzystać do maksimum.
Grasz więcej czy mniej niż się spodziewałeś?
Zawsze chcę grać więcej, ale mam czyste sumienie, ponieważ wiem, że gdy grałem, dawałem odpowiedni poziom i pokazywałem, że jest dla mnie miejsce w tym zespole.
Czy uważasz, że zasługujesz na więcej szans na grę ze względu na wydajność, jaką oferujesz drużynie?
To już jest zależne od trenera i opcji, jakie posiada oraz jego potrzeb. Grałem na wysokim poziomie, co udowodniłem w spotkaniu z Getafe, w którym wszedłem na boisko w drugiej połowie, w konfrontacji z Eibarem, gdy trener dał mi szansę, czy też w starciu z Las Palmas. Potem nie grałem przez cztery czy pięć meczów, wróciłem na pojedynek z Olympiakosem, ale akurat wtedy nie byłem zadowolony ze swojej postawy.
Mówisz, że zrobiłeś krok do przodu w porównaniu do poprzedniego sezonu. Co się zmieniło?
Gram z dużo większą swobodą, z większym charakterem. W poprzednim sezonie wciąż byłem nowy, nie znałem wszystkich kolegów, a w tym sezonie czuję się w drużynie o wiele bardziej komfortowo. Koledzy mnie znają i pomagają mi oraz zachęcają, żebym grał w swoim stylu.
Forma Denisa nie eksplodowała, ponieważ nie ma ciągłości, czy może nie ma ciągłości, ponieważ forma Denisa nie eksplodowała?
Nie wiem. Myślę, że kiedy otrzymałem możliwość regularnych występów w dwóch czy trzech meczach, prezentowałem dobry poziom, wnosiłem do zespołu bramki i asysty. To prawda, że jeśli gra się trzy czy cztery spotkania jest dużo łatwiej niż wtedy, gdy wystąpi się w jednym meczu, a w kolejnych czterech siedzi na ławce. To jednak zależy od trenera, z którego jestem bardzo zadowolony ze względu na to, jak mnie traktuje od samego początku. Gdy będzie chciał mnie wstawić do składu, będę gotowy.
Rozmawiałeś z trenerem na temat swojej sytuacji? Pytałeś czemu czasem grasz, a czasem nie?
Nie, nie rozmawialiśmy na ten temat. Mamy szeroki skład, a na mojej pozycji jest wielu zawodników, w tym Iniesta, który jest na wspaniałym poziomie. Kiedy otrzymałem szansę od trenera, wykorzystałem ją. Każdego dnia ciężko pracuję, żeby móc grać, ponieważ, jak zawsze powtarzam, moim marzeniem jest odnosić sukcesy w Barcelonie i być tu przez wiele lat.
O co prosi cię Valverde?
Jest trochę inaczej w porównaniu do poprzedniego sezonu, ponieważ obecnie moja pozycja półlewego środkowego pomocnika zmieniła się praktycznie w skrzydłowego w systemie 4-4-2. Czuję się na niej bardzo komfortowo.
Styl Valverde jest korzystniejszy od tego Luisa Enrique?
Myślę, że tak, ponieważ gram z nieco większą swobodą i to mi pomaga.
Napoli nalega na twój transfer w zimowym okienku.
Nie chcę stąd odchodzić, mówię to od dawna. Moi koledzy z drużyny zachęcali mnie latem, żebym został, i nie myślałem o odejściu z Barcelony. Chcę triumfować w Barçy. Mam jednak wrażenie, nie wiem czy ze strony klubu, że niezależnie od tego, co zrobię, jestem wystawiony na rynku. Odrzuciłem te propozycje, więc plotki, które się pojawiają, nie pochodzą ode mnie. Nie wysłuchałem żadnej oferty.
Czy czujesz presję, żebyś zaakceptował jakąś ofertę i został sprzedany?
Powiedziałem, że się nie ruszam i było to bardzo jasne przed rozpoczęciem sezonu, ale za każdym razem, kiedy zbliża się okienko transferowe, mam takie wrażenie, że umieszczają mnie na rynku, podczas gdy ja nigdy nie powiedziałem, że chcę odejść. Jestem gotów odnieść tutaj sukces, ponieważ uważam to miejsce za dom i myślę, że mój styl bardzo pasuje do tego klubu.
Dlaczego uważasz, że umieszczają cię na rynku?
Cóż, nie wiem.
Kto umieszcza cię na rynku?
Nie wiem. Nie rozmawiałem z klubem na ten temat i nie prosiłem mojego agenta, żeby to zrobił, ponieważ nigdy nie chciałem stąd wyjechać. Panuje jednak takie wrażenie, że zawsze marzę o innych drużynach, kiedy tak naprawdę nie wysłuchałem nikogo. Dla mnie to zaszczyt, że są kluby zainteresowane moją osobą, ponieważ to oznacza, że gram dobrze, ale z mojej strony nigdy nie było chęci opuszczenia Barcelony.
Martwi cię myślenie o tym?
Zostawmy to tak, jak jest. Mam po prostu takie wrażenie i o nim mówię.
Za każdym razem, gdy rozegrasz dziesięć meczów w Barcelonie, aż do stu występów, Barcelona będzie musiała zapłacić 800 tysięcy euro Manchesterowi City. Myślisz, że to może mieć wpływ na twoje szanse na grę?
Nie wiem, to już zależy od trenera i klubu, czy uważają, że jest to problem. Myślę, że jeśli zagram sto meczów i Barcelona zapłaci osiem milionów, to nie będzie wcale taka duża kwota, zważywszy na to, jaki jest rynek, ale to decyzja, którą podejmuje klub. Nie wiem, czy również trener. Czuję się wspierany przez moich kolegów, trener pokazuje, że we mnie wierzy, a ja udowadniam na boisku, że mogę mieć miejsce w tej drużynie i nie myślę o niczym więcej, tylko o triumfowaniu tutaj, co od zawsze było moim marzeniem. Kiedy odchodziłem na wypożyczenie do Sevilli i do Villarrealu, zawsze miałem zamiar wrócić do Barcelony. Ciężko na to pracowałem i nie chcę stracić tego miejsca.
Jaka jest opinia trenera i kolegów na ten temat?
Czuję się wspierany przez trenera i kolegów. Zawsze mam dobre nastawienie, zawsze ciężko trenuję i pracuję, żeby być tu jak najdłużej i wywalczyć swoje miejsce w drużynie.
Busquets powiedział w Catalunya Radio, że w obecnym zespole to Denis jest piłkarzem najbardziej przypominającym Iniestę.
To bardzo mi pomogło, zwłaszcza, że wyszło od Busquetsa, który gra tu przez całe życie i wygrał wszystko z Barceloną i reprezentacją. Jest wzorem do naśladowania i to, co powiedział, wiele dla mnie znaczy, ponieważ naprawdę wierzy w moją grę i moje możliwości. Jestem bardzo wdzięczny za te słowa.
Wydaje się jasne, że teraz nie odejdziesz, niezależnie od tego, co się stanie. Latem rozważysz temat, jeśli będziesz niewiele grał do końca sezonu?
Nie myślę o tym, co się wydarzy. Skupiam się na tym, żeby grać dobrze, dawać z siebie wszystko i wykorzystywać swoje szanse, a nie na tym, czy odejdę do innej drużyny, ponieważ nie rozważam takiej opcji. Myślę tylko o grze w domu, chociaż w Barçy B spędziłem tylko rok. Uważam, że bardzo dobrze pasuję do tego zespołu i to udowadniam. Kiedy mam swoje szanse, staram się je wykorzystywać, żeby otrzymać ich jeszcze więcej.
Komentarze (38)