W nadchodzącym zimowym oknie transferowym Barcelona planuje pozyskać kilku zawodników, z Philippe Coutinho i Matthijsem de Ligtem na czele. To oznacza, że trzeba będzie zrobić im miejsce w szatni i klub już przygotowuje się do tego zadania. W kontekście odejść na pierwszy ogień ma pójść trzech zawodników: Rafinha, Denis Suárez i Arda Turan, chociaż aktualnie nie toczą się w ich sprawie jeszcze żadne negocjacje.
W przypadku Rafinhi to sam zawodnik chce opuścić klub w poszukiwaniu minut. Jeśli rekonwalescencja po kontuzji kolana powiedzie się, w grudniu piłkarz otrzyma od lekarzy pozwolenie na grę i w styczniu będzie mógł wrócić na boisko. Brazylijczyk wie, że w Barcelonie będzie mu o to trudno, a chce spróbować załapać się na ostatnią chwilę do kadry na mistrzostwa świata i zdaje sobie sprawę, że regularna gra od stycznia może zaowocować powołaniem. Barça wie o planach piłkarza, ale nie wiadomo jeszcze, czy w grę wchodzi wypożyczenie, czy transfer definitywny.
Rafinha doznał kontuzji w kwietniowym meczu z Granadą i 1 października przeszedł kolejną operację prawego kolana, którego stan pogorszył się. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w połowie grudnia Brazylijczyk dostanie pozwolenie na grę. Zawodnik wierzy, że wystarczy mu czasu na odbudowanie swojego poziomu i przekonanie Tite do wpisania go na listę piłkarzy powołanych na mundial.
Bardziej skomplikowana jest sytuacja Denisa Suáreza. Latem odrzucił on ofertę Napoli, żeby osiągać sukcesy z Barceloną. Dostał zaufanie trenera Valverde i wyrazy wsparcia od takich piłkarzy jak Messi i Iniesta. Galisyjczyk miał obiecujący początek sezonu i kiedy grał, nie zawodził, ale brakowało mu płynności i Valverde zaczął dawać więcej szans innym piłkarzom, np. André Gomesowi.
Działacze klubu już latem byli zwolennikami transferu Suáreza do Napoli, a teraz ponownie wpisali go na listę transferową. Są przekonani, że mogą dostać za niego dużo pieniędzy i biorą pod uwagę to, że za każde dziesięć rozegranych przez zawodnika meczów muszą zapłacić Manchesterowi City 800 tys. euro.
Suárez zdaje sobie sprawę ze swojej sytuacji, ale nie zamierza się poddawać. Wie, że dobrze wypełnia zadania narzucone przez trenera, co więcej, nie usłyszał od niego słów niezadowolenia na temat swojej gry. Z tego powodu pomocnik Blaugrany nie planuje odejścia zimą, chce dalej walczyć o sukcesy w Barcelonie i dopiero latem rozważy zmianę otoczenia.
Włosi zapewniają, że Napoli dalej jest zainteresowane pozyskaniem Suáreza, mimo że agenci zawodnika nie otrzymali jeszcze żadnej oferty transferu zimą. Barcelona utrzymuje za to, że wiele zespołów wyraża chęć pozyskania 23-latka.
Najbardziej klarowny jest przypadek Ardy Turana. Valverde dał mu wyraźnie do zrozumienia, że nie jest zainteresowany jego usługami, ale zawodnik nie chce rezygnować z obecnego poziomu zarobków, czym nie ułatwia sprawy. Na jego pozyskanie bardzo liczy Galatasaray, ale żądania finansowe piłkarza mogą okazać się zbyt wysokie dla tureckiego klubu.
Komentarze (94)