W wywiadach dla Mundo Deportivo i Sportu Jordi Alba opowiedział o dotychczasowych wynikach Barcelony, współpracy z Messim, odejściu Neymara, a także o kwestiach związanych z reprezentacją Hiszpanii.
Wielu ludzi krytykuje przerwy reprezentacyjne. Co sądzą o tym piłkarze?
My jesteśmy od grania i dla nas, piłkarzy, możliwość wyjazdu na zgrupowanie reprezentacji jest za każdym razem wielkim zaszczytem. To jest coś, co na nas działa, tak jak w klubie mecze LaLigi, Pucharu Króla czy Ligi Mistrzów. Przyjeżdżamy na reprezentację zachwyceni. Gra w kadrze ma dla nas większe znaczenie niż to może wyglądać z zewnątrz.
Mecze przeciwko Kostaryce i Rosji są ważniejsze niż się wydaje?
Tak, rozmawialiśmy na ten temat ze sztabem szkoleniowym. Szukaliśmy możliwości rozegrania właśnie takich pojedynków, żeby wiedzieć, co nas czeka na mundialu. To dwie różne reprezentacje z odmiennymi systemami gry. Te spotkania będą nas wiele kosztować, ale postaramy się dać z siebie wszystko, żeby móc wygrać.
Muszę zapytać o koszulkę…
Jesteśmy społeczeństwem, które robi zamieszanie z byle powodu. My, piłkarze, jesteśmy zadowoleni z koszulek. Wielu ludzi twierdzi, że pasek jest fioletowy, ale zapewniam, że jest niebieski, a koszulki wyglądają doskonale. Być może z daleka można się trochę pomylić, ale nie ma potrzeby nadawania temu większego znaczenia, ponieważ ostatecznie najważniejsze jest to, aby dać z siebie wszystko po włożeniu tej koszulki.
Barcelona jest w spektakularnym okresie, ale są pewne zastrzeżenia co do jej gry…
To oczywiste, że musimy się poprawić, ale tak jest w każdym sezonie. Wiele osiągnęliśmy w defensywie, drużyna jest bardziej zaangażowana i kompaktowa, co udowadniamy niewielką liczbą straconych bramek. Zawsze jest coś do poprawy, ale widzę, że zespół bardzo rzetelnie wykonuje swoje zadania, robi to, o co prosi trener. Trudno powtórzyć tamte wspaniałe lata, kiedy wszyscy zachwycali się Barceloną, ponieważ wtedy byli inni zawodnicy. Ci z nas, którzy zostali, a także nowi piłkarze, chcą grać coraz lepiej i myślę, że ludzie są zadowoleni z drużyny i mają pozytywne odczucia.
Co było kluczem do przezwyciężenia tego, co zdarzyło się w Superpucharze Hiszpanii, i jaki jest teraz zespół?
To prawda, że nic nam wtedy nie wychodziło, a Real Madryt był od nas znacznie lepszy. Zaczęliśmy praktycznie z niczym, a teraz widzimy, że drużyna potrafiła zmienić tę sytuację. Wciąż została duża część sezonu, więc nie zrobiliśmy jeszcze niczego, ale prawda jest taka, że potrafiliśmy zmienić się po Superpucharze i znakomicie weszliśmy w sezon. Znamy koncepcje trenera, wiemy, jak mamy grać, i mam nadzieję, że będziemy to kontynuować do końca sezonu.
Rola Valverde była kluczowa?
Tak, w końcu wpływa na wszystko. Sztab szkoleniowy dobrze rozpoczął pracę, ma bardzo jasne pomysły, przekazuje piłkarzom, czego od nich wymaga, a zespół wykonuje to, o co prosi trener. Wszystko idzie dobrze. Zapewne będziemy mieli również mniej udane serie, podobnie jak we wszystkich sezonach, ale póki co nikt nie potrafił nas zatrzymać.
Jak duża jest różnica między sztabem szkoleniowym w tym roku i w poprzednim?
Nie lubię porównywać trenerów, ale jestem zachwycony pracą Valverde i całego sztabu szkoleniowego, a także komunikacją z zawodnikami. Ważni są nie tylko podstawowi piłkarze, ale także ci, którzy grają rzadziej. To jest ważne, bo dzięki temu jesteśmy zjednoczeni.
Wydaje się, że w tym sezonie odzyskałeś błysk.
Tak, odzyskałem pewność siebie i znakomicie rozumiem się z kolegami. Zostawienie mi większej przestrzeni podziałało na mnie fenomenalnie i czuję się tam komfortowo, co widać na boisku. Cieszę się z tego po długim czasie, kiedy nie mogłem tego robić.
Czy konieczność przemieszczania się na całej lewej stronie boiska wymaga od ciebie więcej wysiłku niż w poprzednich latach?
Być może trochę więcej, chociaż jestem przyzwyczajony do przemieszczania się po skrzydle. Muszę odpowiednio dozować wysiłek i wiedzieć, kiedy mogę zaatakować, choć mam tendencję do ofensywnej gry. Pod względem fizycznym czuję się bardzo dobrze.
Czy masz jakiś specyficzny plan pracy lub zmieniłeś coś w swoich przygotowaniach, aby móc sprostać temu wysiłkowi?
Chodzi o dbanie o siebie. Z biegiem lat dba się o siebie bardziej. Odżywianie i odpoczynek są podstawowymi czynnikami, które wpływają na możliwość rozwoju takiego rodzaju gry, jaki stosuję.
Przewaga ośmiu punktów nad Realem Madryt jest godna pozazdroszczenia.
Tak, już na początku wypracowaliśmy sobie przewagę ośmiu punktów. Tak jak powiedziałem wcześniej, nie tracimy wielu goli, a kiedy rywale podejdą pod naszą bramkę, Marc jest spektakularny, jak w meczu z Athletikiem, gdy uratował nas nie po raz pierwszy. Gra w defensywie jest bardzo ważnym czynnikiem w kontekście naszych sukcesów.
Dużo mówi się na temat posuchy strzeleckiej Luisa Suáreza.
Kiedy do nas przyszedł, też mówiło się dużo na ten temat, a potem strzelił mnóstwo bramek. On sam powiedział, że kiedy zdobędzie pierwszego gola, przyjdą następne. To dla nas niezmiernie istotny piłkarz, wiele nam daje, ma też duże znaczenie w szatni. Nie tylko jako piłkarz, ale również jako człowiek. Jest prawdziwym crackiem. Będzie dawał nam jeszcze więcej niż teraz. Ludzie oceniają napastników po strzelonych bramkach, ale praca Suáreza w defensywie i ofensywie jest imponująca. Jest crackiem i jestem pewien, że ludzie przestaną rozmawiać na jego temat, bo w końcu znów zacznie zdobywać gole.
Messi nie chce grać z Hiszpanią w fazie grupowej mistrzostw świata. Rozmawialiście już o swoich preferencjach w losowaniu?
Od czasu do czasu rozmawiamy o mistrzostwach i o najsilniejszych reprezentacjach. My też nie chcemy mierzyć się z Argentyną, to wspaniała reprezentacja, ma najlepszego piłkarza na świecie i z pewnością nikt nie chce zagrać z taką drużyną jak Argentyna.
Twój talent eksplodował na mistrzostwach Europy 2012, a potem zaznałeś goryczy porażki na mistrzostwach świata w 2014 roku. Postrzegasz mundial w Rosji jako szansę na wymazanie złych wspomnień?
Wszyscy marzymy o tym turnieju. Mistrzostwa Europy były niesamowite, trafiłem do Barcelony, ale późniejsze turnieje w Brazylii i Francji nie były takie, jak byśmy chcieli. Mamy dobrą grupę, mieszankę młodych i doświadczonych zawodników. Drużyna jest niesamowita, a z Julenem Lopeteguim pokazujemy, że stać nas na wiele. Mam nadzieję, że rozegramy dobry mundial.
Jesteś w stanie wytłumaczyć powody tak dobrej współpracy z Messim?
Zrozumienie się z najlepszym piłkarzem na świecie jest bardzo łatwe. Jako lewonożny piłkarz całkiem dobrze pasuje do mojego profilu lewego obrońcy. Odkąd przybyłem do Barcelony, zawsze szukaliśmy siebie na boisku. To wielki przywilej grać z Messim i mam nadzieję, że będzie jeszcze więcej współpracy i podań między nami. W przypadku takiej drużyny jak Barcelona, przeciwko której rywale zagęszczają własną strefę obronną, jest trudniej niż w innych zespołach. Jedenastu przeciwników skoncentrowanych na swojej połowie to skomplikowana sprawa. Leo atakuje z drugiej linii i możemy dzięki temu bardziej zaszkodzić rywalom.
Brakuje ci Neymara?
To wspaniały piłkarz, który ze względu na okoliczności, przemyślenia czy własne odczucia zdecydował się na opuszczenie klubu. Zostali jednak ludzie, którzy mogą wykonywać wspaniałą pracę, i ja jestem nimi zachwycony. Tak jak powiedziałem wcześniej, mam więcej wolnej przestrzeni na skrzydle do atakowania i szczerze mówiąc, dla mnie to dużo korzystniejsza sytuacja.
Będziesz ojcem. Jak się z tym czujesz?
To sprawia, że bardzo się dojrzewa. Stabilizacja jest ważna. Łatwiej się gra, gdy ma się stabilność dzięki partnerce i rodzinie.
Komentarze (10)