Ernesto Valverde odpowiedział na pytania dziennikarzy przed jutrzejszym meczem z Sevillą. Dziennikarze wypytali trenera o kontuzjowanych zawodników, sytuację polityczną w Katalonii oraz kilka aspektów dotyczących spotkania.
[Marc Brau, Barça TV] Jak ważne jest jutrzejsze zwycięstwo? Gracie z Sevillą, która przegrała wiele ważnych meczów na wyjeździe, ale niedawno wygrała w Lidze Mistrzów i będzie bardziej pewna siebie.
Zawsze dobrze jest rozpocząć przerwę w dobrym nastroju. To piętnaście dni, w trakcie których można odpocząć w lepszy lub gorszy sposób. Wydaje się, że każda przerwa reprezentacyjna jest małym wyzwaniem. Wszystko jest podzielone na części, najpierw sierpień, potem wrzesień i październik, a teraz będziemy grać aż do Bożego Narodzenia. Chcemy rozpocząć ostatni etap w tym roku w dobrym nastroju, Sevilla jest ważnym rywalem. Jakiś czas temu jej wyniki nie były najlepsze, ale poradziła sobie i ma się już lepiej. To drużyna grająca w Lidze Mistrzów, trzy punkty zdobyte w meczu z nią nie są ważniejsze, ale mają inne znaczenie.
[Catalunya Radio] Julen Lopetegui powołał Iniestę na zgrupowanie reprezentacji Hiszpanii. Oznacza to, że Iniesta może jutro zagrać od pierwszej minuty?
Uczestniczył we wczorajszym treningu, ale nie dostał jeszcze zielonego światła od lekarzy, musimy poczekać do końca dzisiejszego treningu. Zobaczymy, czy zostanie powołany.
[Marta Ramón, RAC1] Dużo mówi się o Messidependencii. Czy ze względu na wpływ Iniesty na grę możemy mówić również o Iniestadependencii?
Mówimy o tak wyjątkowych zawodnikach, że ich obecność lub nieobecność na boisku zawsze jest zauważalna. Jeśli nie mogą grać, trzeba ich zastąpić. Niezależnie od tego mamy piłkarzy, którzy również starają się dobrze grać. Andrés w wielu meczach grał świetnie, w innych nie mógł wystąpić, a my staraliśmy się iść naprzód.
[Santi Valles, Cadena SER] Co dzieje się z Aleixem Vidalem? Dzisiaj grał w golfa. Czy pojawił się jakiś problem w związku z jego powrotem do zdrowia?
Aleix jest kontuzjowany, bolała go kostka operowana kilka miesięcy temu. Rozmawiałem z lekarzami i czuje się już lepiej. Myślimy, że niedługo do nas dołączy.
[Helena Condis, Cadena COPE] W tym sezonie już czterech kibiców wbiegło na murawę. Martwi cię słaba ochrona na niektórych stadionach?
Martwi mnie, że to się rozprzestrzenia. Zazwyczaj jest to tylko anegdota, ale kiedy sytuacja powtarza się częściej, może zdarzyć się coś poważnego. Powinniśmy być ostrożniejsi. Kluby, UEFA, Liga, Federacja – wszystkie organy za to odpowiedzialne powinny być uważne.
[Carles Escolán, Radio Marca] To nie pierwsza sytuacja, kiedy zawodnik, który dopiero wyleczył kontuzję, zostaje powołany na zgrupowanie reprezentacji. Suárez miał kontuzję kolana, z którą powoli sobie poradził, w przypadku Iniesty chodzi o uraz mięśniowy. Jeśli nie powołasz go na mecz z Sevillą, przekażesz odpowiedni komunikat reprezentacji. Pozwolisz mu pojechać i zagrać czy jeszcze nie rozważyłeś wszystkich możliwości?
To normalne, że jeśli nie będzie mógł jutro zagrać, pojedzie na zgrupowanie z odpowiednią adnotacją od lekarzy. Jesteśmy optymistami i wierzymy, że będzie mógł jutro wystąpić, a to wszystko będzie tylko anegdotą.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Liga dopiero się zaczęła i nie lekceważymy Valencii, ale jeśli jutro wygracie, będziecie mieli 11 punktów przewagi nad Realem. To duża różnica.
Masz rację w tym, co powiedziałeś na początku. Sezon dopiero się zaczął, a my skupiamy się na sobie. W trakcie meczu nie można myśleć o konkretnym wyniku, bo zapomina się o grze. W doliczonym czasie można spojrzeć i stwierdzić, że to, co mamy, już nam nie ucieknie. W trakcie spotkania nie, wtedy trzeba grać. Na razie skakanie z radości i oglądanie się za siebie jest absurdem, wszystko może zmienić się w tydzień czy dwa.
[Joan Poquí, Mundo Deportivo] Trenowałeś Athletic, który jest silnie związany z Krajem Basków. Teraz pracujesz w Barcelonie. Jak przeżywasz sytuację polityczną w Katalonii?
Często mnie o to pytacie, praktycznie od początku sezonu. Klub wydał już oświadczenie w tej sprawie. Każdy ma swoją opinię, wolałbym trzymać się z boku. Na pewno chciałbym, by z tygodnia na tydzień napięcie malało, a wydaje się, że jest odwrotnie. Rozluźnienie byłoby korzystne dla wszystkich, a na pewno dla moich konferencji prasowych.
[Carlos Pérez, La Vanguardia] Jutro twój osiemnasty mecz, powoli poznajemy Barcelonę Valverde. Mógłbyś wyjaśnić, dlaczego ostatni trening odbywa się zawsze wieczorem? Nie chcesz, by piłkarze spędzili zbyt wiele czasu bez piłki?
Robię to od dłuższego czasu. Zaproponowałem to piłkarzom, by zobaczyć, jak się przystosują. Nie jest to ostateczna decyzja, może się ona zmienić. Gramy co 3-4 dni. Chcemy, by zawodnicy mieli 24 godziny przerwy między porannym treningiem jednego dnia a popołudniowym kolejnego. Poza tym czas między ostatnim treningiem a meczem nie może być zbyt długi. Jeśli będziemy grać o 12 lub 13, na pewno trening odbędzie się rano, kiedyś zapewne też o 16.
[Jordi Sunyer, TV3] Barcelona straciła siedem goli mniej niż w tym samym momencie w poprzednim sezonie. Jak skomentujesz te dane?
Stracone gole są proporcjonalne do liczby okazji bramkowych rywali. Nie mam tych danych, ale patrząc na liczbę szans, trzeba też zobaczyć, jakiego są typu. Może to być jeden na jeden z bramkarzem, co miało miejsce ostatnio w przypadku Aduriza, może być to też strzał z dystansu. Chcemy tego, co wszystkie zespoły – mieć dużo okazji i by rywale mieli ich jak najmniej. Nie sądzę, by nasi przeciwnicy mieli ich tak dużo.
[BeIN Sports] Leo Messi rozegra jutro 600. mecz w barwach Barcelony. Co o tym sądzisz?
600, to niesamowite... Jego gole, asysty, błyskotliwa gra – brakuje już przymiotników, by go opisać. Wyprzedzają go jedynie Xavi i Iniesta. Ważne jest też to, jak rozegrał te 600 spotkań.
[FCBarcelona.cat] W obecnej Barcelonie najbardziej podoba ci się to, że straciła jedynie cztery bramki w lidze i Lidze Mistrzów?
Nie. Najbardziej lubię to, że gra zespołowo, broni i atakuje razem. W niektórych meczach nie szło nam najlepiej, przeciwnicy wychodzili na prowadzenie, ale zawsze szliśmy do przodu. Postaramy się poprawić to, w czym nie byliśmy dobrzy. Chcemy tracić jeszcze mniej goli niż do tej pory.
[Aleix Torres, El Nacional] Tracicie najmniej goli z wszystkich europejskich drużyn. Jaka jest w tym zasługa ter Stegena? Jak oceniasz jego grę w tym sezonie?
Często bramkarzom wytyka się błędy, nawet wtedy, gdy ich nie popełniają. Postawa Marca jest godna pochwały, jest pewnym punktem zespołu. Nie tylko w kwestii bronienia, lecz także wyprowadzania piłki. Jesteśmy bardzo zadowoleni z jego gry.
[Ricardo Rosety, BeIN Sports] Uważasz, że Arda może zmienić swoją sytuację? Został powołany tylko na jeden mecz, nie zagrał jeszcze w tym sezonie. Poza przygotowaniem fizycznym myślisz, że jest odpowiednio zmotywowany?
Mam nadzieję, że tak. To doświadczony i utalentowany zawodnik, ale jest kontuzjowany. Musimy poczekać, żeby mógł być jedną z dostępnych dla mnie opcji do wyboru.
[Javier Giraldo, Sport] Co może zrobić trener, gdy napastnik wydaje się zagubiony, bez inspiracji? Mówię o Luisie Suárezie, który nie radził sobie z Olympiakosem. Rozważasz zmiany taktyczne czy chodzi o kwestie fizyczne lub psychiczne?
Ostatnio odpowiedziałem już na to pytanie. To kwestia tego, czy piłka poleci 10 centymetrów w lewo czy w prawo... Ważne jest, by napastnik znajdował się w odpowiednim miejscu do kreowania sytuacji bramkowych. Luis obecnie nie strzela goli, ale to kwestia czasu. Na pewno będzie wytrwale pracował. Zawsze ma szansę na strzelenie gola. Kiedy piłka nie wpada do siatki, trzeba próbować dalej i nie poddawać się.
[Natalia Arroyo, Diari Ara] W czasach, gdy był trenerem Celty Vigo, Berizzo sprawiał Barcelonie wiele problemów. Oglądałeś tamte mecze? Myślisz, że jutrzejsze spotkanie może być podobne?
Masz rację, przygotowując mecz, patrzymy również, jak grała dana drużyna w przeszłości. W tym wypadku analizujemy też poprzedni zespół tego trenera, gdy grał on na Camp Nou. Berizzo ma dobre statystyki przeciwko Barcelonie, umiejętnie przygotowuje się do tych spotkań. Zawsze stara się wygrać, nie boi się przejąć inicjatywy. Sevilla na pewno będzie starała się grać na naszej połowie i utrudniać nam wyjście z piłką. Nie będzie się bronić, walka o dominację na boisku będzie trudna. Taka gra wychodzi jej na dobre.
[Jamie Easton, BeIN Sports USA] Jak to możliwe, że nie wiesz jeszcze, jaki jest stan zdrowia Iniesty? Został powołany na towarzyskie mecze reprezentacji... Jaka jest twoja komunikacja z Lopeteguim? Weźmy pod uwagę kontuzje Iniesty z poprzedniego sezonu.
Mówię, jak jest. Nie wiem, jak to wyjaśnić. Lopetegui jest optymistą i wierzy w Andrésa. Chyba takie jest wyjaśnienie.
[Xavi Hernández, Diario Marca] Wczoraj Dembélé opublikował zdjęcie w butach.
Butach piłkarskich? [śmiech wśród dziennikarzy]
Tak. Czy wiesz więcej od nas na temat jego powrotu do zdrowia?
Mam nadzieję, że wiem nieco więcej od was. [śmiech] Wczoraj ćwiczył trochę bez butów, rozmawiałem z nim, jest zadowolony. Piłkarze zawsze chcą wrócić do zdrowia jak najszybciej. Założył buty, ale nie znaczy to, że wróci do gry miesiąc wcześniej. Wszystko przebiega normalnie i zakładamy, że zagra dopiero po Bożym Narodzeniu.
[BBC] Po meczu z Realem Pochettino powiedział, że wszyscy przyglądają się teraz jego drużynie. Uważasz, że największe niebezpieczeństwo w tym sezonie Ligi Mistrzów może przyjść właśnie ze strony angielskich zespołów? Wszystkie pięć drużyn wciąż ma szansę na awans z grupy. Do tej pory mówiło się o Barcelonie, Realu, PSG, Bayernie, ale wydaje się, że w tym roku może się to zmienić.
Rzeczywiście. To prawda, że w ostatnich latach liga angielska nie dominowała w Lidze Mistrzów. W Lidze Europy było nieco inaczej, bo wygrał ją Manchester United. To normalne, że angielskie zespoły liczą się w walce o tytuł, mają potencjał ekonomiczny i sportowy, świetnych piłkarzy i trenerów. Nie znaczy to, że hiszpańskie drużyny nie mają szans. W ostatnich latach to one były wysoko. Zobaczymy, jak będzie teraz. Sezon jest długi.
[Marc Fuster, Sport You] Wydaje się, że po raz kolejny nie unikniemy politycznego kontekstu jutrzejszego meczu, szczególnie po aresztowaniach katalońskich polityków. Jak to przeżywacie?
Na Camp Nou ludzie zawsze otwarcie i pokojowo wyrażają swoją opinię. Zakładam, że jutro będzie tak samo. Wszyscy będą wspierać swoją drużynę i przyjdą tam przede wszystkim po to, by obejrzeć jej zwycięstwo.
[David Bernabéu, Deportes Cuatro] Wiele się wydarzyło, od kiedy zostałeś trenerem Barcelony. Odejście Neymara, konflikt piłkarzy z zarządem, porażka w Superpucharze, transfery, sprawa Dembélé, konflikt w Katalonii, mecz przy pustych trybunach... Mimo to masz osiem punktów przewagi nad Realem i dobrą pozycję w Lidze Mistrzów. Pora postawić ci pomnik na Camp Nou?
Spokojnie, myślę, że jest dobrze tak, jak jest. Skupmy się na jutrzejszym meczu.
Komentarze (16)