Guardiola: Barça nie powinna być zmuszona do gry z Las Palmas

Challenger

3 października 2017, 14:05

Catalunya Radio, RAC1, BBC, Mundo Deportivo, Twitter

20 komentarzy

Po wydarzeniach w niedzielę Pep Guardiola wypowiedział się dla katalońskich stacji radiowych. W Catalunya Radio i RAC1 trener City skierował uwagę na postawę LFP, okazał wsparcie Gerardowi Piqué i zarzucił zakłamywanie sytuacji mediom.

Legenda Barçy skrytykowała fakt, że władze Liga de Fútbol Profesional odmówiły FC Barcelonie możliwości rozegrania meczu w innym terminie. Jak informowaliśmy w niedzielę, Katalońska Federacja Piłki Nożnej zawiesiła rozegranie meczów po godzinie 14:00, jednak jej jurysdykcja dotyczy tylko niższych lig. W rozgrywkach pierwszoligowych ostateczna decyzja zależy od kierowanych przez Javiera Tebasa władz LFP z siedzibą w Madrycie.

– Ten mecz nie powinien zostać rozegrany. FC Barcelona nie powinna zostać zmuszona przez Ligę do gry w tych okolicznościach – powiedział Guardiola. – Jeśli jednak podjęto taką decyzję, powinien się odbyć z udziałem publiczności, ze wszystkimi konsekwencjami.

Kataloński trener oddał swój głos w referendum pocztą. Odniósł się też do emocjonalnych słów Piqué po zakończeniu spotkania: – Nie słyszałem tego na żywo, ale podano mi, co mówił. Gerard wypowiedział się z odwagą, ponieważ jest odważnym człowiekiem. Nie wolno zarzucać żadnemu katalońskiemu piłkarzowi złych uczuć do Hiszpanii. Piqué, Puyol i Xavi są symbolami najlepszej hiszpańskiej drużyny w historii. Jakim prawem ludzie mówią, że nie lubimy Hiszpanii? Hiszpania to wspaniałe, wspaniałe miejsce, z wielką historią, dorobkiem kulturowym, znakomitymi sportowcami. Jednak muszą zrozumieć, że jest ludność pragnąca decydować o własnej przyszłości.

– Widziałem w El País, że zaatakowano policjantów. Czym? Kartami do głosowania? Było zupełnie inaczej. Policja uderzała w ludzi gumowymi pociskami, które w Katalonii są nielegalne. Byli bezwzględni. Hiszpania ukryje przebieg zdarzeń, ale media w innych częściach świata pokażą prawdę. Oglądałem relacje z wielkim smutkiem. Zdjęcia nie kłamią. Setki ludzi zostały ranne przy lokalach wyborczych. Ci ludzie chcieli głosować, nie rabować banki! Poblokowano strony. Premier [Rajoy] może zadać sobie pytanie, czy w ten sposób reprezentuje wszystkich obywateli. Oburzające, że nie odniósł się do rannych. Władze powinny słuchać swoich obywateli, nie wywoływać przemoc.

Trener Manchesteru City bronił prawa Katalończyków do wyrażenia zdania także przed meczem z Chelsea. „Nie chodzi o niepodległość. To kwestia prawa do głosowania, do wyboru. Powtarzam: nie chodzi o niepodległość. Chodzi o demokrację. Każdy ma prawo do wolnego wyboru”.

„Wstydem” nazwał niedzielne wydarzenia w Katalonii 133-krotny reprezentant Hiszpanii Xavi Hernández. Jak dodał: „Podstawą demokracji jest prawo do głosowania. Przesyłam wsparcie wszystkim, którzy próbowali z niego skorzystać”. Carles Puyol: „Demokracja opiera się na głosowaniu”. Wypowiedzieli się też inni katalońscy sportowcy. Niedzielną agresję policji potępili koszykarze Marc i Pau Gasolowie. O brak przemocy apelował przed weekendem kataloński motocyklowy mistrz świata Marc Márquez.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (20)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze