Valverde: Trzeba szanować opinie wszystich, także Piqué

Julia Cicha

30 września 2017, 18:43

10 komentarzy

Ernesto Valverde odpowiedział na pytania dziennikarzy przed jutrzejszym meczem z Las Palmas. Dzisiejsza konferencja dotyczyła głównie jutrzejszego referendum w sprawie niepodległości Katalonii oraz tweeta Gerarda Piqué wspierającego tę inicjatywę.

[Marc Brau, Barça TV] Zawsze mówiłeś, że serie wygranych spotkań z rzędu nie są ważne, ale czy jutrzejszy mecz jest jeszcze ważniejszy ze względu na przerwę reprezentacyjną w przyszły weekend?
Masz rację, właśnie dlatego jest jeszcze ważniejszy. Poprzednia przerwa przyszła zbyt szybko, teraz będziemy już po dziewięciu meczach. To ważne, ponieważ piłkarze chcą udać się na zgrupowania w dobrym nastroju. Zwycięstwo pozwoliłoby nam dobrze zakończyć pierwszy etap, później przyjdzie kolejny aż do następnej przerwy reprezentacyjnej i trzeci trwający do Bożego Narodzenia.

[Roger Arbusà, Catalunya Radio] Jutro wyjątkowy dzień, Katalończycy wezmą udział w referendum. Jakie nastroje zauważyłeś wśród ludzi, co myślisz o tym wydarzeniu?
Już wcześniej wypowiadałem się na ten temat, klub wydał również stosowny komunikat. Jutro oprócz zwycięstwa ważny będzie spokój. Według mnie ludzie są spokojniejsi niż może się to wydawać z zewnątrz. Myślę, że wszyscy liczą na wzajemny szacunek.

[Edgar Fornós, RAC1] Jakie znaczenie w kontekście jutrzejszego meczu ma fakt, że Las Palmas zmieniło ostatnio trenera? Widziałeś, jak gra zespół Paco Ayestarana?
Zmiana trenera może wpłynąć na zespół, ale pamiętamy Ayestarana z czasów, gdy prowadził Valencię i udało mu się pokonać Barcelonę. W dwa dni niewiele można zmienić w kwestii dynamiki gry oraz charakterystyki piłkarzy. Uważam, że nowy szkoleniowiec jak najszybciej będzie chciał rozpocząć pracę. Zdecyduje, czy woli, by jego zespół się bronił, grał wysokim pressingiem czy skupiał się na grze w środku pola. Zakładam, że spróbuje ograniczyć nam możliwość podawania piłki. Las Palmas to dobra drużyna, od kilku lat stara się utrzymać pozycję na boisku za pomocą gry i myślę, że Ayestaran będzie kontynuował takie działanie. Zmiana trenera powoduje niepewność, ale nie zmienia to tego, że jutro powalczymy z Las Palmas.

[Santi Valles, Cadena SER Catalunya] Dwa dni temu Gerard Piqué poparł na Twitterze referendum. Co sądzisz o tej wypowiedzi oraz o jej krytyce?
Nie angażuję się zbytnio w portale społecznościowe, ale nie sądzę, by Piqué był pierwszym sportowcem, który w ostatnim czasie wyraził swoje zdanie. Wszyscy szanują opinie tamtych osób, powinni szanować również tę.

[Germán García, Radio Nacional] Trener zdecydował się nie powoływać na jutrzejszy mecz Pedro Bigasa, poza tym ma wielu kontuzjowanych zawodników. W jaki sposób przewidujesz jutrzejszą grę Las Palmas biorąc pod uwagę, że Ayestaran miał mało czasu na pracę z piłkarzami?
Skupiam się na umiejętnościach zawodników, one się nie zmienią. Jonathan Viera jest tym samym piłkarzem pod wodzą tego czy innego trenera. Nie minęło dużo czasu, więc wiele w grze Las Palmas się nie zmieni, ale pamiętamy również sposób, w jaki pod wodzą Ayestarana grała Valencia. To nowość, pewnego rodzaju niespodzianka, zmiana trenera zawsze jest niespodzianką. Wiemy, że ten szkoleniowiec lubi zorganizowane drużyny, nie będzie łatwo.

[Juan Arias, Cadena COPE] Co sądzisz o decyzji Manolo Márqueza o podaniu się do dymisji? Trenerzy zazwyczaj czekają, aż się ich zwolni.
To godne szacunku. Każdy może decydować o swoim życiu, czy jest zadowolony z pracy, czy nie. Nie znam szczegółów tej dymisji, o momencie również decyduje się samemu. Klub może zwolnić cię, kiedy chce, ty również możesz zrobić to w dowolnym momencie.

[Carles Escolán, Radio Marca] Jutrzejszy dzień jest wyjątkowy ze względów pozasportowych. Oczekujesz innego niż zwykle nastroju?
Nie. Odnoszę się oczywiście do stadionu, ludzie przyjdą cieszyć się grą swojej drużyny i oglądać jej zwycięstwo. Nie oczekuję niczego innego niż w przeszłości i mam nadzieję, że tak właśnie będzie.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Przeczytałem, że uważasz, że masz zbyt wielu zawodników, 24 w tym dwóch kontuzjowanych. Niektórzy trenerzy wolą szeroki skład, jaka jest twoja opinia na ten temat? Często wielu piłkarzy nie zostaje powołanych na dany mecz.
Myślę, że powinieneś zadać to pytanie dziennikarzom, którzy to napisali. Ja jestem zadowolony z 24 piłkarzy, których mam do dyspozycji. Zasadniczo nie lubię zbyt szerokich składów. Zawsze powtarzam, że mogę powołać tylko 18 graczy, jeśli nie zostawię Deulofeu, zostawię kogoś innego. Grać może tylko jedenastka. Skoro mogę powołać 18 piłkarzy, ktoś zawsze wypadnie, nic na to nie poradzę.

[Emilio Pérez de Rosas, El Periódico] Wygranie ośmiu na osiem meczów jest dobre dla nastroju w drużynie. Musisz pilnować, by zawodnicy się nie zdekoncentrowali czy od tak dawna grają profesjonalnie w piłkę, że to dla nich normalna sytuacja?
Wygrywanie zawsze jest dobre dla wszystkich, ale nie może prowadzić do rozluźnienia. Valero Rivera powiedział mi kiedyś, że to nie wygrywanie jest trudne, a powtórzenie tego osiągnięcia. Trzeba wciąż być czujnym. Zwycięstwa dają pewność siebie, sprawiają, że myślisz, że rywale muszą bardzo się napracować, by cię pokonać. Jednocześnie przed każdym meczem musisz powracać do tego samego nastawienia, by wygrywać, wygrywać i wygrywać. Barcelona od dawna jest do tego przyzwyczajona, ale trzeba jej przypominać.

[Pere Gelada, L’Esportiu] Ostatnio w linii ataku zagrali Roberto, Deulofeu oraz Vidal. To właśnie prawy atak najbardziej się zmienia w Barcelonie?
Tak, poza tym mamy wiele opcji na tej pozycji, wszystko zależy od danego meczu. Zobaczymy, jak będzie w przyszłości. Obsadzenie innych pozycji wydaje się trwalsze, ale nie oznacza to, że nie zmienię tego w przyszłości.

[Jordi Gil, Sport] Czy wygrywanie jest dla ciebie ważne również w celu zyskania zaufania piłkarzy, sprawienia, by uwierzyli w twoją wizję gry?
Zwycięstwa są potrzebne, możesz grać świetnie, ale jeśli nie wygrywasz, nikogo do siebie nie przekonasz. Nie dotyczy to tylko trenera, wszystko zależy również od piłkarzy, a w Barcelonie mamy wielu uzdolnionych graczy.

[El País] Co sądzisz o tym, że Messi może jutro wyprzedzić Carlesa Puyola i zostać trzecim zawodnikiem z największą liczbą występów w barwach Barcelony?
Messi ma umiejętność bicia różnego rodzaju rekordów. Powoli przekracza wszystkie granice. Puyol skończył karierę w wieku 36 lat, Messi ma zaledwie 30, to spektakularny wynik.

[Fox Sports Italia] Jutro referendum. Jak przeżywają to piłkarze?
Staramy się skupić na naszej pracy, jutro gramy o trzy ważne punkty. Każdy ma swoją opinię na ten temat tak jak zapewne każdy socio Barçy czy wszyscy mieszkańcy Katalonii.

[Francesc Latorre, TV3] Semedo przeplata występy w pierwszym składzie z tymi spędzonymi na ławce. To kwestia rotacji, potrzeb w zależności od danego meczu?
Tak, mówiłem już wcześniej, że to szybki zawodnik, który może z sukcesem mierzyć się z silnymi rywalami. Mam szczęście, że na tej pozycji może grać również Roberto oraz Vidal, być może jeszcze ktoś inny. Mogę wystawiać różnych graczy, w zależności od tego co uznam za stosowne. Semedo zagrał świetnie ze Sportingiem, Roberto asystował w spotkaniu z Gironą. Wybór jest problemem, ale gorzej byłoby, gdybym nie mógł wybrać żadnego z nich.

[Bernat Aguilar, Nacional.cat] Uważasz, że powinno się ograniczyć wyrażanie opinii politycznych przez sportowców?
Nie wiem, do czego się odnosisz, jeśli do Piqué, to uważam, że każdy ma prawo do własnego zdania. To kwestia wolności wypowiedzi. Jeśli wchodzisz do Internetu, to wiesz, jak tam jest i czego oczekiwać. Nie mogę powiedzieć nic, czego wszyscy byśmy już nie wiedzieli.

[David Ibañez, Mediaset Sport] Niektórzy mówią, że Piqué nie powinien grać w reprezentacji z powodu swoich opinii politycznych, mimo że w grze dla Hiszpanii dawał z siebie wszystko. Co im powiesz?
Nic. Każdy może powiedzieć, co chce, w tym problem. To kwestia dobrego wychowania i szacunku.

[Josep Soldado, Atresmedia] Pytano cię o referendum, o Piqué... To tematy, na które nie masz wpływu, ale jesteś trenerem Barcelony, więc dziennikarze cię o to pytają. W przeszłości Guardiola był rzecznikiem klubu w wielu pozasportowych kwestiach, Luis Enrique unikał tych tematów. Ty lubisz odpowiadać na pytania, które dotyczą takich spraw?
Jestem trenerem Barcelony, jestem tu, by trenować, nie po co innego. Gdybym nie był trenerem, nikt by mnie nie pytał. Staram się z szacunkiem odpowiadać na wszystkie pytania, niektóre są oczywiście ładniejsze, inne brzydsze. Postaram się dalej tak robić i nie mieszać się w spory.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze