Zbliża się druga przerwa na mecze reprezentacyjne w tym sezonie. Jak dotąd Leo Messi zagrał we wszystkich spotkaniach w pełnym wymiarze czasowym. Argentyńczyk ma już na koncie 10 meczów w barwach Barçy i dwa w reprezentacji.
Minęło zaledwie 1,5 miesiąca od startu rozgrywek, a Messi już rozegrał ponad 1000 minut. Zawodnik znajduje się w dobrej formie fizycznej i może sobie na to pozwolić. Co więcej, ma najlepszą średnią bramek na mecz, odkąd gra w Barcelonie (1,2 – taką samą, jak na początku sezonu 2012/13). Jednak na dłuższą metę taki wysoki rytm jest niemożliwy do utrzymania. Szczególnie, że po sezonie prawdopobonie czeka go jeszcze mundial. Valverde póki co zbywa pytania o odpoczynek dla Argentyńczyka. Trener zdaje sobie sprawę, że wszystko zależy od samego piłkarza. Zapytany o to ostatnio przyznał, że nie ma w zwyczaju zmieniać gracza, który w poprzednim meczu zdobył cztery bramki.
Na szczęście kontuzje omijają Messiego na początku tego sezonu. W zeszłym roku uraz mięśnia przywodziciela wykluczył go z gry na około miesiąc. Leo od lat bardzo dba o swój organizm. Klub czuwa nad nim na co dzień, zdarza mu się również konsultować ze specjalistą od spraw żywienia Giuliano Poserem. Jeśli jest potrzeba, do Ciutat Esportiva przyjeżdża też fizjoterapeuta reprezentacji Argentyny Marcelo D’Andréa.
W zeszłym sezonie dużo się mówiło o potrzebie oszczędzania Messiego. Luis Enrique miał problem z przekonaniem napastnika do rotacji. Valverde, podobnie jak Guardiola, Tito, Martino czy Lucho, również nie potrafi sobie z tym poradzić. Messi gra, kiedy chce i trudno oczekiwać, by coś się w tej kwestii zmieniło.
Komentarze (37)