Joan Laporta wypowiedział się dziś na bieżące tematy związane z FC Barceloną. Były prezydent mówił m.in. o wotum nieufności, opóźnieniach przy nowej umowie Messiego i politycznym tweetcie Gerarda Piqué.
Nowa umowa Messiego: „Musielibyście o to zapytać jego lub jego reprezentanta. Nie będę się wypowiadał za Leo Messiego. Jednak jako kibic chcę, aby został. On zawsze pokazywał swoją miłość do klubu i gotowość do kontynuowania kariery w Barcelonie. Być może potrzebuje czuć, że posiada konkurencyjny zespół, by aspirować do wszystkich trofeów. Myślę, że w tym roku mamy bardziej zrównoważoną kadrę niż rok temu. Sądzę, że dzięki poprawkom Valverde drużyna będzie bardziej konkurencyjna. Jednak jeśli chcemy, by Leo był zadowolony, musielibyśmy sprawić, że ten zarząd przestanie kierować Barçą. Przy innym zarządzie zawodnicy byliby bardziej zadowoleni. Byliby szczęśliwsi. Wielu z nas by było”.
Rosell: „Fakt, że były prezydent jest ciągle w więzieniu, bardzo osłabia zarząd Bartomeu, ponieważ jest on wplątany w jego działania”.
Wotum nieufności: „Nie byłem inicjatorem tego wotum nieufności, niczemu nie przewodziłem. Podpisałem, ponieważ każda próba odwołania tego zarządu spotka się z moim poparciem. Jednak już mówiłem, że moim zdaniem ciężko będzie do tego doprowadzić i to też przekazałem inicjatorowi. On powinien to wyjaśnić. Myślę, że trzymałem się z boku, bo to było do przewidzenia, że wotum nie przejdzie. W efekcie zarząd może czuć się bardziej uprawomocniony, mimo wszystkich okrucieństw, jakie zrobił. Socios powinni pomyśleć, co jeszcze musi się wydarzyć, aby te jednostki odeszły z Barçy”.
Piqué i niepodległość Katalonii: „Cóż, było to do przewidzenia z punktu widzenia jednej ze stron. Jest to dowód na grupowy entuzjazm, jaki dziś przeżywamy w Katalonii z powodu możliwości zadecydowania o przyszłości, z powodu starań o lepszą przyszłość. Poza tym to wszystko przekroczyło granice tego, czym jest referendum niepodległościowe, teraz już chodzi o demokrację. To, że taki zawodnik jak Gerard Piqué się wypowiedział, myślę, że nikogo nie zaskoczyło. Mnie się to wydaje normalne i podzielam to. On jest profesjonalnym piłkarzem, należy do swojego klubu, jest też zobowiązany grać w reprezentacji Hiszpanii. Dopóki ten proces się nie zakończy, po części jest zobligowany jeździć na zgrupowania i on sam mówi, że jest z tego powou zadowolony. Zawsze jest szczery i myślę, że te kampanie do niczego nie prowadzą. Piqué będzie czuł to, co czuje. Jednak on nigdy nie sprzeciwiał się grze w reprezentacji”.
Komentarze (9)