W sobotę Barcelona i Girona zagrają ze sobą pierwszy mecz w Primera División. Będzie to wyjątkowy pojedynek dla całej Katalonii, a także dla piłkarzy mających wspólną przeszłość, jak Gerard Deulofeu i Marc Muniesa. Ci dwaj zawodnicy w młodości mieli podobne marzenia podczas pobytu w canterze Barçy, a teraz mogli zmierzyć się ze sobą twarzą w twarz w starciu na najwyższym poziomie. Deulofeu w obliczu kontuzji Dembélé walczy o miejsce w podstawowym składzie Blaugrany, ale Muniesa zmaga się z urazem i nie wystąpi w barwach Girony.
Gerard i Marc są przyjaciółmi, odkąd wspólnie zaczęli grać w drużynach młodzieżowych Barcelony. Razem jeździli taksówką, która zabierała na treningi młodych piłkarzy z okolic Girony. Deulofeu trafił do klubu w wieku dziewięciu, a Muniesa - dziesięciu lat. Taksówka przyjeżdżała wczesnym popołudniem, gdy kończyła się szkoła, a odwoziła chłopców do domu dopiero wieczorem. Młodzi zawodnicy spędzili ze sobą wiele godzin w podróży, grając lub odrabiając zadania domowe. Dla obu piłkarzy były to niezapomniane chwile i stworzyły podstawy przyjaźni, która była utrzymywana przez długie lata.
Muniesa (25) jest dwa lata starszy od Deulofeu (23) i zawsze o niego dbał, zwłaszcza gdy spotkali się w Barcelonie B. Obrońca wyróżniał się cechami przywódczymi we wszystkich drużynach młodzieżowych Barçy i zawsze był jednym z najważniejszych piłkarzy w szatni. Rady Muniesy miały wielkie znaczenie dla rozwoju Deulofeu zwłaszcza w sezonie 2011/2012, gdy skrzydłowy wchodził do profesjonalnej piłki. Zawodnik urodzony w Riudarenes strzelił wtedy 9 bramek w 33 występach, a w kolejnym sezonie podwoił swój dorobek, zdobywając 18 goli.
Ich drogi skrzyżowały się również wtedy, gdy obaj odeszli z Barcelony w sezonie 2013/2014. Muniesa podpisał kontrakt ze Stoke City, a Deulofeu został wypożyczony do Evertonu. W Premier League zmierzyli się ze sobą w jednym spotkaniu. Na Goodison Park Everton wygrał 4:0, a Deulofeu mógł zaliczyć ten występ do udanych, ponieważ strzelił gola i zaliczył asystę. Później wychowankowie Barçy nie mieli już okazji do zmierzenia się ze sobą na boisku z powodu kontuzji czy utraty miejsca w składzie.
Muniesa spędził cztery lata w Stoke, a w letnim okienku transferowym wrócił do Katalonii, aby występować w Gironie na zasadzie wypożyczenia. Deulofeu również wrócił do domu, żeby grać w klubie jego życia. Obaj mieli nadzieję na występ w sobotnim pojedynku, ale obecność środkowego obrońcy jest wykluczona z powodu kontuzji odniesionej w meczu z Leganés. Muniesa do samego końca chciał wziąć udział w tym starciu i uważał, że kontuzja nie jest poważna, ale po dzisiejszym treningu sztab Girony ocenił, że 25-latek nie będzie w stanie zagrać. Nie jest też wcale pewne, czy Deulofeu wystąpi w tym spotkaniu od pierwszej minuty. Luis Suárez zapewne wróci do składu, a coraz mocniejszą pozycję w zespole ma Denis Suárez.
Komentarze (7)