Josep Maria Bartomeu udzielił wywiadu dla Mundo Deportivo, którego pierwszą część opublikowaliśmy wczoraj. Poniżej druga część rozmowy, w której dziennikarz skupił się na kwestii przedłużenia kontraktów Messiego i Iniesty.
Przyszłość Iniesty wciąż jest niepewna, prawda?
Doszliśmy już do wstępnego porozumienia odnośnie przedłużenia kontraktu. W najbliższych tygodniach ustalimy szczegóły.
To nowa i dobra wiadomość.
Tak, musimy jeszcze porozmawiać, ale Iniesta to zawodnik, którego chcemy oglądać w Barcelonie do momentu zakończenia przez niego kariery. Pragniemy, by ta chwila nastąpiła wtedy, gdy on tego zechce.
Jakie będą warunki przedłużenia umowy?
Chcemy, by był to kontrakt na czas nieokreślony, przedłużający się z roku na rok aż do momentu, gdy Iniesta postanowi zakończyć karierę lub zmienić umowę.
Kiedy to ogłosicie?
Chcielibyśmy jak najszybciej, ale wciąż negocjujemy. Andrés, tak jak Leo, to zawodnik jednego klubu, jest wzorem ze względu na swoje oddanie i wierność. Chłopcy z La Masíi mogą brać z niego przykład.
Istnieje jakiś problem między piłkarzami a zarządem?
Nie, piłkarze, klub i prezydent żyją w zgodzie. Dużo rozmawiamy, a to dobrze.
Piqué powiedział, że zawodnicy i klub muszą podążać tą samą drogą.
Zgadzam się z nim. Nie powiedział tego dlatego, że tak nie jest, ale aby wzmocnić to, co już mamy. Musimy trzymać się razem, tak jak robiliśmy to w przeszłości. Wszyscy mamy wspólny cel, którym są sukcesy sportowe.
Zdenerwowało cię zdjęcie Messiego i Suáreza z Neymarem opublikowane w dniu ogłoszenia przez Brazylijczyka odejścia z Barcelony?
Nie, oni są przyjaciółmi. Rozmawialiśmy i nic się nie stało, oni wszyscy się przyjaźnią.
Rozmawiałeś o tym z Messim?
Tak, otwarcie o tym rozmawialiśmy, możemy rozmawiać o wszystkim. W kwestii Neymara Barça zrobiła to, co powinna. Jeśli zawodnik podpisuje kontrakt i dostaje premię, a potem wywiązuje się tylko z 1/5 umowy, klub musi bronić swoich interesów i zapłacić mu jedynie za rok.
Będziecie bronić tego stanowiska do końca?
Oczywiście. To kwestia umowy o pracę i już znajduje się w odpowiednim sądzie.
Zamierzacie ograniczyć korzystanie z portali społecznościowych przez zawodników?
Nie, oni lubią robić sobie żarty, a to tworzy dobrą atmosferę w szatni. Musi tak pozostać, dzięki temu czują się dobrze, a chcemy, by byli tu szczęśliwi i zadowoleni.
Czy po lecie dojdzie do jakichś zmian w klubie?
Odpowiada za to Pep Segura, który przygląda się sprawie, ale to normalne, rutynowe działania.
Kto jest odpowiedzialny za posunięcia Barçy na rynku transferowym?
Wiele osób, ale dowodzi nimi Robert Fernández.
Valverde jest zadowolony z obecnego składu?
Musisz zapytać jego, ale sądzę, że tak. Trenerzy zawsze chcą więcej, ale to dobrze. Ambicja sprawia, że nigdy nie jest się w pełni zadowolonym, zawsze chce się czegoś lepszego, ale Valverde ma świetny skład i świetnych piłkarzy.
Niektórzy kibice martwią się, że Messi nie przedłużył jeszcze umowy.
Zrobi to. Niech będzie jasne, że doszliśmy do porozumienia w czerwcu. Są trzy umowy – związana z fundacją, kontrakt piłkarski i ten dotyczący praw do wizerunku. Umowę z fundacją podpisał jej dyrektor, czyli ojciec Messiego i jego brat. Umowę dotyczącą praw do wizerunku podpisała odpowiedzialna za to osoba z otoczenia Messiego. Kontrakt piłkarski został podpisany przez ojca Messiego, który ma do tego uprawnienia, i został zaakceptowany przez prawników. Brakuje tylko podpisu Leo z tradycyjnym zdjęciem. Na razie nie mogliśmy ustalić odpowiedniej daty.
Podpis ojca Messiego sprawia, że kontrakt jest już ważny?
Tak, oczywiście, chcemy jedynie dopełnić formalności i zrobić tradycyjne zdjęcie.
Media mówią, że Messi nie podpisze umowy aż do grudnia.
Uważam, że zrobi to wcześniej. Niedługo wraca ze zgrupowania reprezentacji i porozmawiamy. Jednak później czekają nas mecze z Espanyolem, Juventusem… Messi podpisze umowę w najbliższych tygodniach, to tylko formalność.
Chodzi jedynie o uzgodnienie terminu?
Tak. Umowa obowiązuje od czerwca i została rozliczona w minionym roku. Została podpisana 28 lub 29 czerwca, a więc wlicza się do minionego roku obrachunkowego.
300 milionów klauzuli nie wydaje ci się za małe? Dlaczego nie miliard albo półtora?
Biorąc pod uwagę oddanie Leo klubowi… W tym aspekcie Barça jest inna. Chcemy, by piłkarze byli zadowoleni, jeśli nie są, szukamy im nowego zespołu. Tak było z Ceskiem, Alexisem Sánchezem, Pedro… Staraliśmy się przekonać ich, by zostali, ale przede wszystkim chcieliśmy, by byli zmotywowani i czuli się komfortowo.
Komentarze (86)