Odejście André Gomesa z Barcelony opóźnia się. Juventus, który wykazywał największe zainteresowanie Portugalczykiem, spowolnił całą operację, ponieważ według Mundo Deportivo stara się maksymalnie obniżyć cenę pomocnika Barçy. Z kolei Katalończycy nie zamierzają zmniejszać swoich wymagań, ponieważ rok temu zapłacili Valencii za André Gomesa 35 milionów euro i nie chcą stracić na jego transferze.
André Gomes jest jednym z największych zmartwień Barcelony. Wydaje się jasne, że piłkarz nie będzie miał łatwo u Ernesto Valverde. Luisa Enrique był wielkim zwolennikiem Portugalczyka, nawet gdy ten był najbardziej krytykowany w swoim pierwszym sezonie na Camp Nou. Valverde jest natomiast oszczędny w słowach na temat swoich zawodników, ale jego decyzje mówią wszystko. André Gomes nie zagrał jeszcze w La Lidze w tym sezonie, a swojego jedynego występu w obecnych rozgrywkach w Superpucharze Hiszpanii nie mógł zaliczyć do udanych. Wydaje się, że Portugalczyk w hierarchii środkowych pomocników znajduje się obecnie niej od Sergiego Roberto i Denisa Suáreza.
Problem związany z André Gomesem jest podwójny: sportowy i ekonomiczny. W swoim pierwszym sezonie w Barcelonie Portugalczyk nie był nawet bliski spełnienia oczekiwań. Poza tym Barça chce odzyskać środki włożone w jego transfer, aby operacja nie okazała się katastrofą. Z tego względu klub nie zamierza pozbywać się André Gomesa za wszelką cenę, ponieważ 24-latek wciąż ma przed sobą całą karierę. Początkowo Barcelona liczyła na Portugalczyka, ale w ostatnich tygodniach zaczęła sondować sytuację na rynku. Klub nie otrzymał jednak takich ofert, jak oczekiwano.
Jak donosi Mundo Deportivo, Juventus spogląda teraz w stronę Aleixa Vidala, który jest rozważany jako kandydat na wzmocnienie prawej obrony Starej Damy.
Komentarze (76)