Jak donosi Mundo Deportivo, Marlon najprawdopodobniej nie będzie w tym sezonie czwartym środkowym obrońcą Barcelony i uda się na wypożyczenie. Środkowy obrońca jest już o krok od przejścia do Nicei, z której Barça mogła sprowadzić Jeana Michaëla Seriego.
Negocjacje są bardzo zaawansowane i mogą zakończyć się powodzeniem już dziś. Najważniejsze jest ustalenie długości wypożyczenia, które może potrwać nawet dwa lata. Barcelona zachowałaby możliwość ściągnięcia Marlona z powrotem po zakończeniu pierwszego sezonu.
Sytuacja Marlona przypominała sinusoidę w trakcie letniego okienka transferowego. Jeszcze w czwartek wydawało się, że Brazylijczyk zostanie w klubie, ale ostatnia deklaracja Ernesto Valverde dała do zrozumienia, że wcale nie musi się tak stać. Trener Barcelony zapytany o Marlona na konferencji prasowej przed meczem z Alavés odpowiedział, że w kadrze jest pięciu stoperów i możliwe jest odejście Brazylijczyka. Jeszcze w sobotę dyrektor generalny OGC Nice Julien Fournier kontaktował się ze środowiskiem piłkarza, aby zaprezentować mu interesujący projekt. Musiał on skusić Marlona, ponieważ 21-latek wykluczył możliwość gry w hiszpańskich klubach i jest gotów udać się na wypożyczenie do Francji.
Dla Marlona priorytetem jest możliwość regularnej gry. Nicea będzie występować w Lidze Europy i ma warunki, by móc rywalizować o czołowe miejsca w Ligue 1, choć klub nie najlepiej zaczął sezon. Możliwość gry w takim zespole wydaje się jednak idealną opcją dla młodego środkowego obrońcy w kontekście dalszego rozwoju.
Komentarze (64)