Trzy punkty na początek rozgrywek ligowych

Robert Wojtczak

20 sierpnia 2017, 19:08

735 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

2:0

Herb FC Barcelona

Real Betis Balompié

RBB

  • Alin Tosca 36' (sam.)
  • Sergi Roberto 39'
  • Niedziela, 20 sierpnia 20:15
  • Camp Nou
  • Eleven

Barcelona wygrała 2:0 w pierwszym meczu La Ligi sezonu 2017/2018 z Realem Betis. Bramki zdobyli Tosca (sam.) i Sergi Roberto.

Pierwsza kolejka La Ligi sezonu 2017/2018 została całkowicie przyćmiona przez wydarzenia niezwiązane z futbolem. Przed rozpoczęciem spotkania piłkarze minutą ciszy uczcili pamięć ofiar zamachu terrorystycznego w Barcelonie, w wyniku którego zginęło 13 osób i kilkadziesiąt zostało rannych, a oba zespoły wyszły na boisko w specjalnych koszulkach z wyrazami wsparcia dla wszystkich poszkodowanych.

Inauguracyjny pojedynek Barcelony w La Lidze na Camp Nou dostarczył gole, ale kibice nie obejrzeli ekscytującego widowiska. Wprawdzie już w pierwszych minutach meczu doskonałą akcję przeprowadził bardzo aktywny w tym pojedynku Sergi Roberto i nie zdołał jej skutecznie wykończyć Gerard Deulofeu, jednak przez większość czasu gry nie oglądaliśmy pasjonującego widowiska. Dopiero końcowe minuty pierwszej połowy przyniosły długo oczekiwane gole. Najpierw po dwójkowej akcji Messi-Deulofeu piłkę do własnej siatki niefortunnie skierował Tosca – gdyby nie to prawdopodobnie do podania Deulofeu dopadłby Messi. 120 sekund później wychowanek Barçy wywalczył piłkę na skrzydle, świetnie dograł w tempo do wbiegającego Sergiego Roberto, a ten bez problemu podwyższył wynik meczu. Warto zaznaczyć, że drugi gol był efektem kontrataku po akcji Betisu, w której kapitalnym wślizgiem popisał się Javier Mascherano – Argentyńczyk w ostatniej chwili wybił piłkę spod nóg Joaquína w akcji sam na sam.

W drugich 45 minutach tempo spotkania w dalszym ciągu było wakacyjne, a największe emocje wzbudzały próby zdobycia gola przez Leo Messiego. Argentynczyk zdecydowanie nie miał szczęścia, bo trzy razy trafił w słupek, a przy dwóch innych okazjach pomylił się dosłownie o kilka centymetrów, posyłając piłkę obok bramki. Kolejne gole już nie padły, a Barcelona zapisała trzy punkty na swoim koncie.

Przed Ernesto Valverde jeszcze sporo pracy, by poukładać drużynę, ale to normalne na tym etapie sezonu. Warto odnotować dobry występ Deulofeu i Semedo na prawej stronie boiska oraz fantastyczną postawę Sergiego Roberto, który był w tym spotkaniu na boisku wszędzie. Z meczu na mecz coraz więcej zawodników powinno nabierać świeżości po okresie przygotowawczym i lepiej prezentować się na boisku. Kolejny mecz już w sobotę z Deportivo Alavés o 18:15.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Leo hattrick w słupek, po meczu zabiera bramkę do domu

@robsonrob: ...tylko po to by ją przebić.

@robsonrob: Nie doszło do porozumienia gdyż zarząd chciał mu dać sam słupek
« Powrót do wszystkich komentarzy