W obliczu odejścia Neymara podstawowym zadaniem Barcelony w letnim okienku transferowym jest sprowadzenie następcy Brazylijczyka na lewym skrzydle. Według źródeł Mundo Deportivo zbliżonych do dyrekcji sportowej Barçy celem jest Ousmane Dembele. Robert Fernández już rok temu chciał kupić Francuza, a teraz jest okazja, by namówić go do przejścia do Blaugrany.
Barcelona czeka na potwierdzenie transferu Neymara, aby otrzymać gotówkę niezbędną do kupna Dembele, a także Coutinho. W przypadku piłkarza Liverpoolu sprawa jest już daleko posunięta, a Barça doszła z nim do porozumienia co do indywidualnych warunków współpracy. Teraz Katalończycy muszą dogadać się z klubem z Anfield.
Dembele był przekonany, że w zbliżającym się sezonie wciąż będzie piłkarzem Borussii, mimo odejścia trenera Thomasa Tuchela, któremu wiele zawdzięcza. Jednak transfer Neymara do PSG pozostawia w Barcelonie lukę. Kataloński klub może chcieć zastąpić Brazylijczyka właśnie Dembele. Barça szuka skrzydłowego, a Francuz jest jednym z najlepszych na rynku. Dodatkowo ma dopiero 20 lat i zapłacenie fortuny za niego może się zwrócić.
W Dembele bardzo wierzy Robert Fernández. Dyrektor sportowy poczynił już pewne kroki i wraz ze swoimi asystentami ponownie kontaktował się z Francuzem i jego otoczeniem. Fernández zawsze kontrolował sytuację Dembele i utrzymywał z nim relacje, ponieważ jego obowiązkiem jest być przygotowanym na każdą ewentualność. W wyniku odejścia Neymara pojawiła się konieczność znalezienia nowego skrzydłowego i wznowienia starań o 20-latka.
Według Mundo Deportivo Dembele czuje się dobrze w Dortmundzie, ale nie chce przegapić szansy, która otworzyła się przed nim w Barcelonie. Rok temu mógł trafić do katalońskiego klubu, ale nie chciał być w cieniu tridente MSN. Teraz 20-latek ma szansę grać w pierwszym składzie u boku Leo Messiego i Luisa Suáreza. Nadszedł odpowiedni czas na transfer Francuza do Barçy.
Dembele zdaje sobie sprawę z tego, co się dzieje w zespole Blaugrany i w ostatnich dniach był bardzo niespokojny zdaniem źródeł zbliżonych do klubu z Dortmundu. Wyraźnym symptomem jego stanu emocjonalnego była kłótnia z bramkarzem Borussii Romanem Bürkim, która przypominała sprzeczkę Neymara z Nélsonem Semedo podczas tournée po Stanach Zjednoczonych.
Borussia naturalnie nie chce pozbywać się jednej ze swoich gwiazd. Władze klubu kilka miesięcy temu groziły zwróceniem się do UEFA, gdy Barcelona znów zaczęła kusić Dembele. Borussia twierdziła wtedy, że zgodzi się sprzedać 20-latka tylko jeśli ktoś zapłaci 90 milionów euro.
Wówczas ta kwota wydawała się absurdalna, ale z pieniędzmi zarobionymi na transferze Neymara kupno Dembele może dojść do skutku. Francuz już teraz jest znakomitym piłkarzem i ma przed sobą wielkie perspektywy. W Niemczech występował zwykle na prawej stronie, ale Tuchel ustawiał go również na lewym boku. Dla Dembele otwiera się wielka szansa, o której marzył, i nie chce jej zmarnować.
Komentarze (104)