FC Barcelona poinformowała, że James Costos, były ambasador Stanów Zjednoczonych w Hiszpanii i Andorze, został jej nowym doradcą strategicznym na kontynencie amerykańskim. Hiszpańskie media przypominają jednak, że po ostatnim finale Ligi Mistrzów wyraził on otwarcie swoje poparcie dla Realu Madryt.
Po zdobyciu przez Real dwunastego w historii klubu pucharu Europy Costos napisał na swoim koncie na Twitterze: "Hala Madrid". To wzbudziło polemikę w katalońskich i hiszpańskich mediach, które mają wątpliwości, czy taka osoba powinna być strategicznym doradcą Barçy.
James Costos ma współpracować w FC Barceloną w obszarze trzech projektów: klubowej fundacji, Barça Innovation Hub i w kwestii rozwoju marki Barcelony na rynku północnoamerykańskim. Josep Maria Bartomeu podkreślił, że były ambasador USA w Hiszpanii i Andorze identyfikuje się z barwami blaugrana, lecz w Internecie można znaleźć jego zdjęcia w koszulce Realu Madryt.
Sam Costos opublikował tweet, w którym odniósł się do polemiki związanej z jego osobą. "Jako ambasador USA wspierałem wszystkie kluby ligi hiszpańskiej. Teraz jako prywatny obywatel i kibic mam zaszczyt wspierać Barçę w jej rozwoju w Stanach Zjednoczonych", napisał Costos.
Warto jednak zaznaczyć, że James Costos publikował wcześniej również tweety, w których wyrażał poparcie dla Barçy, co świadczyłoby o tym, że jego dzisiejsze wyjaśnienia są prawdziwe.
Komentarze (50)