Agusti Benedito ogłosił dziś, że w ciągu ostatniego miesiąca udało mu się zebrać 9817 wstępnych głosów poparcia socios i chce, aby głosowanie nad wotum nieufności wobec zarządu Josepa Marii Bartomeu odbyło się na początku sezonu 2017/18.
Aby rozpocząć procedurę zbierania podpisów, dwoje socios muszą złożyć pisemny wniosek w klubie, który w krótkim czasie jest zobowiązany wydać odpowiednie karty do zbierania podpisów. Od tego momentu organizator musi zebrać podpisy 15% socios (niecałe 17 tysięcy osób) w ciągu 14 dni, aby doszło do referendum. Następnie w głosowaniu musiałoby wziąć udział co najmniej 10% socios, z których minimum 2/3 opowiedziałoby się za odwołaniem zarządu. Jedynie w takim przypadku Josep Maria Bartomeu byłby zobowiązany do złożenia dymisji.
Agusti Benedito podkreślił dziś, że mimo iż ma już niemal 10 tysięcy wstępnych głosów poparcia, chce rozpocząć procedurę zbierania podpisów dopiero na początku sezonu, przy okazji jednego z pierwszych meczów ligowych na Camp Nou. Datę będzie mógł ustalić dopiero po opublikowaniu terminarza La Ligi 20 lipca. Były kandydat na prezydenta Barçy zdaje sobie sprawę, że socios są obecnie na wakacjach i uruchomienie całej procedury teraz wiązałoby się z ogromnymi trudnościami z zebraniem niemal 17 tysięcy podpisów w ciągu 14 dni.
Benedito jest bardzo optymistycznie nastawiony i ma nadzieję na sukces całej akcji. Zachęca do dołączenia do niej Joana Laportę, którego nazywa "jednym z najlepszych prezydentów w historii Barcelony". Uważa, że ostatnie informacje podane przez TV3 (na temat nieprawidłowości przy odsprzedaży biletów) zachęcą socios do poparcia jego wniosku. Nie wyklucza także tego, że zarząd Bartomeu poda się do dymisji wcześniej z powodu związków obecnego prezydenta z przebywającym w areszcie Sandro Rosellem. Jednocześnie Benedito zapewnił, że zapłacił klubowi zaległą fakturę na kwotę 9864 euro, dlatego nie ma żadnych przeszkód, aby mógł złożyć wniosek o wotum nieufności. - Uważam, że została źle wystawiona, ale zapłaciliśmy ją, żeby do klubu wpłynęły jakieś pieniądze, bo za Mathieu nie wpłynęło nic. Zobaczymy, czy to pomoże im zapłacić za transfer Paulinho. Być może będą musieli zwrócić nam te pieniądze - ironizował Benedito, który stwierdził również, że bardzo boi się projektu Espai Barça.
Komentarze (19)