Portugalczycy zajęli trzecie miejsce w Pucharze Konfederacji. W meczu o brązowy medal pokonali po dogrywce Meksyk 2:1.
Przebieg spotkania w Moskwie był bardzo emocjonujący. W 16. minucie Márquez przewrócił w polu karnym Andre Silvę i sędzia podyktował rzut karny dla Portugalii. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany, lecz jego uderzenie obronił Ochoa, który wyczuł intencje strzelca. Prowadzenie w tym meczu objęli Meksykanie - w 54. minucie samobójcze trafienie zanotował Neto. Zawodnicy z Ameryki Północnej utrzymywali korzystny wynik niemal do samego końca, lecz w 91. minucie do wyrównania doprowadził Pepe i sędzia zarządził dogrywkę.
Mecz rostrzygnął się w 104. minucie, kiedy Layun zagrał piłkę ręką w szesnastce i Portugalia otrzymała kolejny rzut karny. Do jedenastki ponownie podszedł Andre Silva, który tym razem wykorzystał swoją szansę. W dodatkowym czasie kibice obejrzeli ponadto dwie czerwone kartki (w 106. minucie dla Semedo i w 112. dla Jimeneza), wyrzucenie na trybuny trenera Meksyku oraz świetną okazję Hectora Herrery, który w 118. minucie zmarnował znakomitą szansę na doprowadzenie do remisu i rzutów karnych.
Portugalczycy wyjeżdżają z Rosji z ciężko wywalczonymi brązowymi medalami. W dzisiejszym meczu o trzecie miejsce wystąpił Andre Gomes, który pojawił się na boisku w 82. minucie, zmieniając Pereirę. Pomocnik Barçy miał podczas Pucharu Konfederacji przekonać Ernesto Valverde do tego, że zasługuje na miejsce w podstawowym składzie Dumy Katalonii, jednak całej imprezy oraz dzisiejszego pojedynku z całą pewnością nie może zaliczyć do najbardziej udanych.
Komentarze (16)