Arda Turan wyjawił szczegóły incydentu, który doprowadził do rezygnacji Turka z reprezentowania swojego kraju. Piłkarz w rozmowie z dziennikiem Hürriyet przyznał, że nie chciał publicznie przepraszać za swoje zachowanie.
Turan wyjaśnił całą historię. Dziennikarz Bilal Mese jakiś czas temu opublikował informację o problemach w reprezentacji związanych z premiami zawodników. Arda podejrzewał, że Mese dowiedział się o tym od dwóch osób odpowiedzialnych za kontakty kadry z prasą i poprosił prezesa federacji, aby ich zwolnił. Prezes jednak tego nie zrobił. W poniedziałek wieczorem Arda zobaczył, jak te dwie osoby ponownie rozmawiają z Bilalem Mese na pokładzie samolotu, co wyprowadziło go z równowagi.
– Popełniłem błąd uczciwie, ale to, co zrobił mi on, uczciwe nie było. Rozmawiałem ze wszystkimi twarzą w twarz. Szkoda, że on nie zrobił tego samego, byłoby to bardziej uczciwe – opowiedział Turan. Piłkarz Barcelony wyjaśnił, że po całym zajściu zadzwonił do prezesa federacji, aby go przeprosić, bo również do niego skierował kilka obelg. Ten mu powiedział, że musi przeprosić publicznie, na co Arda nie chciał się zgodzić. – Wolałem odejść z kadry niż tak zareagować i prosić o wybaczenie – powiedział.
Komentarze (13)