Seri czeka na Barcelonę

Dariusz Maruszczak

6 czerwca 2017, 10:49

Mundo Deportivo

98 komentarzy

Jean Michaël Seri czeka na Barcelonę. Pomocnik tak mocno wierzy w możliwość przejścia do katalońskiego klubu, że odrzucił propozycję Monchiego z Romy. Sam prezydent klubu z Nicei Jean-Pierre Rivere potwierdził to w rozmowie z Radio Montecarlo. Dla Barçy Seri wydaje się być obecnie alternatywą na wypadek fiaska transferu Marco Verrattiego.

Jak donosiło niedawno Mundo Deportivo, przedstawiciele Barcelony toczyli rozmowy z otoczeniem zawodnika i osiągnęli porozumienie. Oczekiwano już tylko na zgodę Ernesto Valverde, aby przeprowadzić ostateczną ofensywę transferową za Seriego. Klauzula odejścia 25-latka wynosi 40 milionów euro, ale Nicea może wyrazić zgodę na jego odejście nawet za połowę tej kwoty.

Wysłannicy Barcelony wielokrotnie wyjeżdżali w tym sezonie do Francji, aby obejrzeć mecze z udziałem Seriego, który był trzecim najlepszym asystentem w Ligue 1 w poprzednich rozgrywkach. Nicea wie, że może na reprezentancie Wybrzeża Kości Słoniowej zrobić świetny interes dzięki kupieniu go za 700 tysięcy euro z Pacos de Ferreira. Nawet jeśli otrzyma za 25-latka mniejszą kwotę niż wynosi jego klauzula odejścia.

Verratti pozostaje wielkim celem Barcelony i jest pierwszy na jej liście wzmocnień w kontekście linii pomocy, ale cena za niego jest zbyt wysoka. Włoch ma kontrakt z PSG do 2021 roku, a francuski klub chce budować zespół w oparciu właśnie o niego i Edinsona Cavaniego. Koszt sprowadzenia Seriego byłby znacznie mniejszy i dostosowany do budżetu Barçy. 25-latek dobrze o tym wie i dlatego odrzucił pierwszą ofertę Monchiego, który jest znany z umiejętności znalezienia utalentowanych piłkarzy. Seri marzy o grze u boku Leo Messiego i Andrésa Iniesty i wydaje się bardzo zdeterminowany, aby trafić na Camp Nou.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (98)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy