Tuż przed swoją oficjalną prezentacją Ernesto Valverde udzielił wywiadu dla Barça TV. W opublikowanym dziś materiale znalazło się wiele osobistych pytań zadanych nowemu trenerowi Barcelony.
Wizyty w Barcelonie
Przyjeżdżałem kilka razy do roku, by spotkać się z przyjaciółmi i pozwiedzać. Ostatni raz byłem tu, gdy w lutym graliśmy z Barceloną. Poza tym mieszkałem w tym mieście przez sześć lat jako piłkarz i dwa jako trener. Zawsze będę związany z tutejszymi mieszkańcami.
Ulubione miejsce w mieście
Jest ich wiele… Kiedy byłem piłkarzem, mogłem bardziej swobodnie poruszać się po mieście, pojechać do Born czy na Passeig de Gracia. Zawsze lubiłem tamtejsze lokale.
Uczucia towarzyszące mu w samolocie przed lądowaniem w Barcelonie
Od początku wiedziałem, że ta podróż nie będzie jak inne, to dla mnie ważny krok i jego znaczenie jest widoczne. Jestem przyzwyczajony do treningów, rozmów z piłkarzami, planowania meczów, to wszystko jest częścią mojej pracy. Powoli zdaję sobie sprawę, że jestem trenerem Barçy.
Publikacja kolejnej książki z fotografiami
Od powrotu z Grecji porzuciłem trochę ten temat, piłka nożna zajmuje mi dużo czasu. W Atenach miałem okazję, by zająć się czymś innym. Ostatnie cztery lata w Athleticu były intensywne, nie sądzę, bym teraz miał czas na zajęcie się fotografią.
Za czym będzie tęsknił?
Za Athletikiem, klubem mojego życia. To tam spędziłem najwięcej czasu, mam tam wielu przyjaciół, którzy są dla mnie jak rodzina. Teraz musimy się rozdzielić, czułem, że pora zamknąć pewien etap, ale będę tęsknił. Również Bilbao jest moim miastem, ale nie będę za nim tęsknił, ponieważ zamierzam często tam wracać.
Kuchnia katalońska czy baskijska?
Nie odpowiem, nie chcę mieszać się w ten spór.
Rodzina
Nie rozmawiamy dużo o piłce nożnej, ale moja rodzina wie, jak ważny jest dla mnie ten krok. Dla nich to również jest wyzwanie, znają już miasto, więc się cieszą. Takie przygody zawsze są pasjonujące.
Komentarze (16)