Mecz z Alavés będzie dla Leo Messiego kolejnym i zarazem ostatnim w tym sezonie wyzwaniem. Jutro Argentyńczyk rozegra swój 25. finał w roli zawodnika Barcelony. Absencja Luisa Suáreza powoduje konieczność przejęcia jeszcze większej odpowiedzialności przez Messiego, który zazwyczaj w finałach prezentuje się znakomicie.
Messi wygrał 19 z 24 finałów, w których wziął udział w barwach Blaugrany. To oznacza, że Barcelona z Argentyńczykiem w składzie przegrała tylko pięć decydujących spotkań pucharowych: Superpuchar Europy 2006 z Sevillą (0:3), Puchar Króla 2010/2011, Superpuchar Hiszpanii 2012 i Puchar Króla 2013/2014 z Realem Madryt, a ostatnio Superpuchar Hiszpanii z Athletikiem Bilbao. Pozostałe finały (79%) zakończyły się zwycięstwami Barçy.
Messi niemal zawsze miał decydujący wpływ na grę drużyny w finałach. Strzelał bramki w 16 z 24 decydujących meczów. Łącznie ma na koncie 25 goli i dziewięć asyst w finałach. W obecnym sezonie zostawił swój ślad także w pojedynku z Sevillą w Superpucharze Hiszpanii, w którym asystował na Pizjuán przy trafieniu Munira El Haddadiego, a na Camp Nou strzelił gola i zaliczył asystę. Oba te mecze Barcelona wygrała, odpowiednio 2:0 i 3:0.
W ostatnim finale Pucharu Króla Messi również był decydujący. Barcelona w starciu z Sevillą była w trudnym położeniu po czerwonej kartce dla Javiera Mascherano i zejściu z boiska kontuzjowanego Luisa Suáreza. W dogrywce Messi zaliczył kapitalne asysty przy golach Jordiego Alby i Neymara, dzięki czemu mógł po raz czwarty cieszyć się ze zwycięstwa w Pucharze Króla. W 61 meczach w tych rozgrywkach zdobył 43 gole, tyle samo co Alfredo di Stéfano, z którym dzieli 11. pozycję w klasyfikacji najlepszych strzelców tych rozgrywek. Liderem jest Telmo Zarra, autor 81 trafień.
Po jutrzejszym pojedynku Messi będzie miał na koncie 700 oficjalnych występów w Barcelonie (582 spotkania, 505 goli) i reprezentacji Argentyny (117 meczów, 58 bramek).
Komentarze (19)