Kolejne problemy prawne Bartomeu - szczegółowe wyjaśnienie

Łukasz Lewtak

7 maja 2017, 17:36

El Periódico/Sport/cronicaglobal.elespanol.com

17 komentarzy

W tym tygodniu informowaliśmy o tym, że Josep Maria Bartomeu oraz Toni Freixa będą przesłuchani w charakterze oskarżonych w sprawie, jaką firmie Vial Projectes Xe Futur wytoczyli jej inwestorzy. Poniżej przedstawiamy jej szczegóły.

Bartomeu, Freixa oraz Enrique Alavedra i Vial Projectes Xe Futur zostali oskarżeni przez inwestorów firmy o oszustwo. Prezydent Barçy oraz były dyrektor klubu będą zeznawać w sądzie śledczym numer 7 w Barcelonie 9 czerwca, a doradca prawny FC Barcelony Roman Gómez Punti zrobi to trzy dni później.

Postępowanie w tej sprawie rozpoczęło się kilka miesięcy temu. Chodzi o możliwe oszustwo przy planowanej budowie cmentarza przy Camp Nou, na którym mieliby spoczywać najważniejsi i najwierniejsi kibice Barçy. Plan ostatecznie się nie powiódł, a zawiadomienie w tej sprawie złożył m.in. José Huertas, jeden z pomysłodawców projektu.

Z Barceloną przy realizowaniu tego projektu miała współpracować firma Giem Sports SL, która ma już doświadczenie w tym zakresie i miała zarządzać cmentarzem. Kontaktowała się ona w tej sprawie z Tonim Freixą, dyrektorem Barçy w latach 2010-14. Otrzymywał on od Giem Sports wynagrodzenie za doradztwo prawne, jednak jednocześnie prowadził negocjacje z tą firmą w imieniu klubu jako jego prawnik. W lutym 2012 roku podpisano pierwszą umowę na budowę cmentarza na 30 tysięcy urn. W zamian za odstąpienie miejsca klub miał zarobić sześć milionów euro. Kierownik Giem Sports Santiago Bach, który również jest oskarżony, zebrał wiele milionów od inwestorów, lecz projekt nie ruszył. Inwestorzy nie otrzymali tego, co im obiecano, i wystąpili na drogę prawną.

Postępowanie ma także na celu wyjaśnić, czy FC Barcelona wiedziała, że inwestycja nie będzie mogła zostać zrealizowana. Klub miał otrzymać milion euro tytułem zaliczki, a w marcu 2013 roku wystąpił do miasta o zgodę na budowę cmentarza i spotkał się z odmową. Zdaniem oskarżycieli miało to zostać ukryte przed firmą, która nadal pozyskiwała inwestorów. Poza tym umowa pomiędzy klubem i Giem Sports została odnowiona dwa miesiące po odmowie ze strony miasta, a później była jeszcze kilka razy zmieniana.

Barcelona będzie się bronić, argumentując, że nie ma nic wspólnego z konfliktem pomiędzy inwestorami i Vial Projectes Xe Futur i spełniła wszystkie wymagania zapisane w umowie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze