Dziś w Krajowym Sądzie Karnym i Administracyjnym (Audiencia Nacional) rozpoczął się przewód sądowy w tzw. Neymargate 2.
Przypomnijmy, że w przypadku Neymargate mówimy o dwóch odsłonach. Pierwsza sprawa dotyczyła nieprawidłowości przy uregulowaniu zobowiązań podatkowych związanych z przeprowadzeniem transferu Neymara na Camp Nou. Druga z kolei jest związana z zarzutami brazylijskiej firmy DIS (posiadającej wówczas 40% praw do wizerunku zawodnika), która oskarżyła piłkarza i jego rodzinę oraz FC Barcelonę o korupcję i oszustwo. W grudniu ubiegłego roku nastąpiło definitywne zakończenie pierwszej sprawy. Sąd w Barcelonie wydał prawomocny wyrok i zatwierdził zawarte wcześniej porozumienie pomiędzy FC Barceloną, prokuraturą i Abogacía del Estado. Kataloński klub przyznał się do popełnienia dwóch przestępstw podatkowych i zobowiązał się do zapłaty grzywny w wysokości 5,5 miliona euro. Dzięki temu porozumieniu Rosell i Bartomeu uniknęli konsekwencji prawnych. Z kolei wciąż otwarta jest druga sprawa dotycząca roszczeń odszkodowawczych firmy DIS przeciwko FC Barcelonie.
W dzisiejszym postanowieniu o otwarciu przewodu sądowego sędzia José de la Mata nakazał oskarżonym Josepowi Marii Bartomeu, Sandro Rosellowi, FC Barcelonie, Santosowi i byłemu prezesowi tego klubu Odilio Rodríguezowi zapłatę poręczenia w łącznej wysokości 3,4 miliona euro. Ponadto Neymar, jego rodzice, Bartomeu i Rosell muszą zapłacić poręczenie w wysokości po 66 666 euro każdy na poczet możliwych kar, jakie mogą zostać na nich nałożone w przypadku skazania.
Prokuratura będzie domagać się dwóch lat więzienia i 10 milionów euro grzywny dla Neymara i pięciu lat dla Sandro Rosella za korupcję i oszustwo na szkodę firmy DIS przy transferze Brazylijczyka z Santosu do Barcelony. Oskarżyciel wnosi również o dwa lata pozbawienia wolności dla ojca Neymara i rok dla matki piłkarza za korupcję oraz 1,4 mln euro grzywny dla ich rodzinnej firmy N&N.
Oskarżyciel reprezentujący firmę DIS domaga się natomiast pięciu lat więzienia dla Neymara, jego ojca, Rosella i Bartomeu oraz grzywny w wysokości 195 milionów euro dla Barçy.
Przypomnijmy, że firmie DIS należało się 40% pieniędzy, jakie Barça zapłaciła Santosowi za transfer Neymara, który oficjalnie kosztował 17,1 miliona euro. DIS twierdzi jednak, że kwota transferu została sztucznie zaniżona i doszło do oszustwa.
Komentarze (41)