Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Juventusem zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Godne pożegnanie się z Champions League
Po tragicznym pierwszym spotkaniu mecz rewanżowy przez długie minuty trzymał w napięciu i tylko skuteczności brakowało do „podłączenia do tlenu”. Trzeba jasno powiedzieć, że gracze z Turynu byli w dwumeczu lepsi, jednak piłkarzom Barcelony nie można jednocześnie odmówić zaangażowania oraz chęci w meczu rewanżowym. Świetnie wyglądali Umtiti oraz Sergi Roberto, Piqué przez całą drugą połowę próbował wnieść coś do ofensywy, Messi kreował grę oraz miał w sumie aż pięć groźnych strzałów, Neymar próbował raz po raz szarpać. W tym wszystkim brakowało jednak jakości oraz przede wszystkim kreatywności w drugiej linii, o czym będzie poniżej.
Najgorsze: Skuteczność oraz (podobnie jak przez cały sezon) enigmatyczna druga linia
Jeśli Barcelona marnuje w dwumeczu pięć „setek” w pojedynku z fenomenalnym w defensywie Juventusem, a Messi w rewanżu oddaje pięć strzałów (przypomnijmy, że na prawie pół tysiąca trafień nigdy nie pokonał Gianluigiego Buffona), które w większości normalnych sytuacji boiskowych znajdują drogę do bramki, to nie może być mowy o awansie do półfinału Ligi Mistrzów.
Juventusowi należy oddać fenomenalną metodyczność, charakteryzującą bardziej operację na otwartym sercu niż boiskowe wyczyny. A Barcelona próbowała przeciwstawić temu głównie szarpaninę w środku pola oraz chaos w ataku. To nie mogło przynieść Katalończykom sukcesu. Barcelona potrzebuje po sezonie zmian rewolucyjnych , a nie „liftingu” w linii pomocy, która niegdyś była kluczową formacją, a obecnie jest piętą achillesową.
W dziesięciu meczach w tym sezonie w Lidze Mistrzów Juve straciło dwa gole. Ta drużyna nie ma jednej czy dwóch gwiazd, jej jakość wynika z monolitu całego zespołu. Chcielibyśmy móc jako kibice powiedzieć to samo za rok o Barcelonie.
Komentarze (35)