Ramos: Razem z Piqué lubimy sobie podogryzać

Julia Cicha

20 marca 2017, 16:00

Marca

52 komentarze

Sergio Ramos przyjechał do Ciudad del Futbol de Las Rozas, gdzie zbiera się dzisiaj reprezentacja Hiszpanii. Zawodnik opowiedział o ostatniej wymianie zdań z Gerardem Piqué.

− Razem z Piqué lubimy sobie podogryzać, ale teraz uściskam go na powitanie. To przez konflikt między Barceloną a Realem. Nie twierdzę, że nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Skupiamy się na sporcie, nie ma między nami złośliwości – powiedział hiszpański obrońca.

− Nie oczekiwałem, że strzelę tyle bramek, moim priorytetem jest obrona ze względu na moją pozycję. Oby było tak dalej, chciałbym po sezonie powiedzieć, że był to najlepszy rok w mojej karierze – dodał zawodnik Realu.

Zapytany o zbliżający się mecz reprezentacji Hiszpanii z Izraelem, Ramos odpowiedział: − lecimy do Gijón, mam dobre wspomnienia związane z tym miejscem. To tam rozegrałem swój setny mecz w reprezentacji i udało mi się strzelić gola. Zobaczymy, jak nam pójdzie, to ważne spotkanie ze względu na sytuację w grupie.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ramos jest obronca, ktory gra EFEKTOWNIE niekoniecznie zawsze EFEKTYWNIE, co wielu osobom nieznajacych sie na pilce moze sie podobac :)

Uwielbiam czytać komentarze ludzi którzy z taką niesamowitą pasją i zacieklością "wymieniają arumenty " dlaczego Pique jest lepszy od Ramosa, albo odwrotnie ; )))

zawsze będzie zerem po pamiętnym 5-0 gdzie skopał Messiego, uderzył Puyola i odepchnął Xaviego.

W klubach wrogowie, poza klubem kumple :D

A ja jakoś Ramosa prywatnie nie cenię. Pamiętam, kiedy na konferencji reprezentacji, burzył się, że Pique odpowiada po katalońsku na pytania zadane po katalońsku. Przecież nie wrzeszczał, że na pytania po Angielsku Pique odpowiadał w tym języku.
Za dużo mu się też nazbierało takich akcji jak z umyślnym kopaniem Messiego.
Chęć zrobienia drugiemu piłkarzowi krzywdy - umyślnie i z premedytacją, dyskwalifikuje go u mnie jako piłkarza i rozsądnego człowieka. Podobnie jak Pepe.
Przy tym wszystkim to pikuś, choć to wcale nie mniej ważne było to, jak z Ronaldo po 3:4 krzyczeli o lidze "ustawionej pod Barcelonę", a niedawno po ewidentnej serii pomyłek na niekorzyść Barcy, pouczał (jak kibice Realu) Pique, że nie rozmawia się o sędziach. (to jest hipokryzja!!!).

Tak, to ważny piłkarz dla Realu, ale niepewny w obronie, bez szacunku dla przeciwników na boisku. Wiem, że trochę ogłady nabrał, jednak życie to konsekwencje swoich czynów, a nie widzę powodu "szanować" gościa, który wraz z Pepe, Alonso, Pionkiem chciał skończyć kariery kilku naszym graczom, bo strzelił ostatnio kilka goli.

Całkiem szczerze mówiąc, szlag mnie trafia jak te wszystkie gole ratujące Realowi tyłek strzela. I czasem jego zachowanie mi się nie podoba, ale jesthardzk dobrym kapitanem, świetnym obrońcą i wybitnym atletą, bardzo imponuje mi jako sportowiec i to jeden z nielicznych zawodników Realu, którego chciałbym w Barcelonie. Chyba jeszcze tylko Modrić i Carvajal. A o tym braku osobistego konfliktu to co sezon mówią czy to Ramos, Pique czy inni i dziwię się, że kibice przezywają te "kłótnie" i przepychanki bardziej, niż sami zainteresowani.

To ciekawy temat;) jakie są "stosunki" zawodników FCB i RM. Wydaje mi się że wszystkie te "złośliwości" np. Pique i Ramosa to najzwyklejsza gra pod publiczkę, która ma podgrzać atmosferę. Pewnie na co dzień w reprezentacji żyją jak kumple... W ogóle nie podoba mi się "mowa nienawiści" która króluje na forach RM i FCB. W końcu to tylko piłka... Nie przepadam za FCB ale mam świadomość że Messi jest bardziej genialnym piłkarzem od CR7. W związku z tym twierdzę, że bez niego z półki trofeów na Camp Nou zniknęłoby 3/4 tytułów i pucharów które tam stoją. Ale widzę też pozytywy geniuszu Messiego, którego pieszczotliwie nazywam "karzełkiem", a mianowicie kiedy era tych dwóch piłkarzy przeminie (a to już za chwilę) Real wróci na tron i przez kilka ładnych lat będzie rządził i dzielił w LL. W tym sezonie widać że Krystyna która jest totalnie bez formy nie przeszkadza drużynie aby być liderem w LL. Coś mi się zdaje, że zemścimy się za przeklęte 5:0...

Żeby tak w reprezentacji strzelał jak w klubie.

Powiem szczerze, że to był piłkarz, na którego wręcz patrzeć nie mogłam, nie mogłam go znieść bardziej niż Ronaldo. Uważałam że obaj ci panowie są po prostu przeceniani. Dalej tak uważam i robienie z Ramosa najlepszego obrońcy z powodu jego goli doprowadza mnie nie raz do szału, bo sam Pique jest od niego dużo, dużo lepszym obrońcą. Ale ostatnio, mimo że wkurzają mnie jego bramki bo pomagają one Realowi, poczułam do Ramosa (choć może to za dużo powiedziane) cień sympatii. Zaimponował mi po prostu na poziomie sportowym, jego gra w powietrzu i wychodzenie spod krycia robią wrażenie, warto to docenić. Chciałabym, żeby kibice Realu także umieli docenić naszych piłkarzy i przestali nienawidzić Pique bez żadnego konkretnego powodu.

Pique, Umtiti, Ramos, Varane - Jakbyscie od najlepszego na najgorszego ułożyli tą obronę? TYLKO OBIEKTYWNIE.

Ja Pique i Umtiti pierwszy skład, Ramos, Varane - ławka

A ja go właśnie nie trawię. Jak widzę te jego machanie łapami jak kogoś zdzieli lub skosi żeby wstawał to aż mnie krew zalewa, u niego można tylko cenić determinację i wolę zwycięstwa

Ramos, jeden z nielicznych prześcieradeł, którego darzę sympatią i szacunkiem
Zawsze się zastanawiałem jakie relacje panują między tymi Panami. Żeby to sprawdzić musiałbym znaleźć się w środku ich konwersacji :D