Ofensywa Barcelony po Bellerina

Dariusz Maruszczak

14 marca 2017, 13:25

Sport

70 komentarzy

Robert Fernández dotrzymuje słowa. Jak w połowie września donosił dziennik Sport, dyrektor sportowy Barcelony spotkał się z otoczeniem Hectora Bellerina, by poinformować, że w tym sezonie będzie starał się o sprowadzenie prawego obrońcy Arsenalu. Barça intensywnie obserwowała 21-latka, a konkluzja nie pozostawia wątpliwości: Hector Bellerin jest piłkarzem na tyle zdolnym, by zakończyć debatę na temat pozycji prawego obrońcy w zespole Blaugrany. Będzie numerem jeden na liście wzmocnień klubu przed sezonem 2017/2018.

Robert Fernández wykonał już pierwsze kroki w tej sprawie i w ostatnich tygodniach spotkał się z agentem piłkarza, by rozpocząć omawianie szczegółów operacji. Plan sprowadzenia Bellerina został już zaprojektowany.

Klub jest świadomy, że Bellerin raptem kilka miesięcy temu podpisał nowy kontrakt z Arsenalem. Prawy obrońca ma nie tylko sześć lat do końca umowy, ale również zarobki na poziomie prawdziwego cracka - ponad 120 tysięcy funtów tygodniowo. Kwestia zarobków piłkarza nie jest jednak wielką przeszkodą dla Barçy w przeciwieństwie do niechęci Arsenalu, by sprzedawać jednego ze swoich najbardziej utalentowanych zawodników.

Dyrekcja sportowa Barcelony zdaje sobie sprawę, że wraz z nadejściem Świąt Wielkanocnych przyjdzie czas, by usiąść do negocjacji z przedstawicielami Arsenalu. Podczas tych tygodni impasu oczekuje się na rozwiązanie dwóch ważnych kwestii w procesie negocjacji transferu Bellerina. Po pierwsze - kto zostanie następcą Luisa Enrique, a po drugie - czy Arsène Wenger ogłosi pozostanie w Arsenalu, czy też odejście z klubu. Kontrakt szkoleniowca Kanonierów wygasa za trzy i pół miesiąca.

We wrześniu Sport donosił, że cena kupna Bellerina może oscylować wokół 35 milionów euro. Okoliczności się jednak zmieniły. Pomimo dyskretnego sezonu w wykonaniu Arsenalu rozwój Bellerina był nie do zatrzymania i w związku z tym cena za jego usługi wzrosła, zwłaszcza w obliczu podpisania przez 21-latka nowego kontraktu z Kanonierami. W Anglii podkreśla się, że jeśli jakikolwiek klub chciałby sprowadzić Hiszpana, musiałby zapłacić przynajmniej 40 milionów euro. Barcelona ma tymczasem duże doświadczenie w negocjacjach z dyrektorami angielskiej drużyny. Spotkanie z Richardem Lowem, dyrektorem operacyjnym Arsenalu, jest zaplanowane na koniec kwietnia.

Komunikaty Roberta Fernándeza są jednoznaczne: Bellerin jest celem numer jeden Barcelony i klub chce mieć w jego sprawie wszystko pod kontrolą do końca sezonu. Informacje dotyczące zainteresowania Hiszpanem ze strony innych klubów, jak na przykład Manchesteru City, nie martwią dyrektora sportowego Barçy. Najważniejsze w tej chwili wydaje się namówienie 21-latka do powrotu do Katalonii po zakończeniu sezonu. Uważa się, że jeśli Bellerin zgodzi się na transfer, przekonanie Arsenalu będzie łatwiejszym zadaniem i kwestią czasu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (70)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze