Odgwizdanie w tym sezonie rzutu karnego przeciwko Barcelonie wcale nie musi oznaczać powodów do świętowania dla rywali. Barça trzykrotnie mogła w ten sposób stracić bramkę, ale żadna z trzech wykonywanych przez jej przeciwników jedenastek nie została zamieniona na gola.
Co ciekawe przy każdym z tych strzałów z rzutów karnych między słupkami Barcelony stał inny bramkarz i żaden z nich nie został pokonany przez piłkarza rywali. Jeszcze przed opuszczeniem Barçy Claudio Bravo obronił rzut karny egzekwowany przez Vicente Iborrę w meczu z Sevillą o Superpuchar Hiszpanii. Kilka tygodni później Marc-André ter Stegen w konfrontacji z Celtikiem obronił jedenastkę wykonywaną przez Moussę Dembele przy stanie 1:0 dla Barcelony. Francuz uderzył niemal identycznie jak Iborra. Z kolei wczoraj Kevin Gameiro nie wykorzystał rzutu karnego, który mógłby pomóc jego zespołowi doprowadzić do dogrywki. Napastnik Atlético uderzył mocno i zdecydowanie, ale piłka po jego strzale odbiła się jedynie od górnej części poprzeczki.
Komentarze (17)