Legendarny brazylijski piłkarz Ronaldinho powiedział w wywiadzie dla ESPN, że to tylko kwestia czasu, kiedy Neymar będzie uznawany za najlepszego zawodnika na świecie.
Neymar tym razem nie znalazł się w czołowej trójce rywalizacji o Złotą Piłkę. Zwyciężył Cristiano Ronaldo, który wyprzedził Leo Messiego i Antoine'a Griezmanna. Ronaldinho podkreśla, że jego rodak musi być cierpliwy. - Myślę, że już jest jednym z najlepszych na świecie, a pewnego dnia będzie najlepszy. Brazylijczycy na to czekają, ponieważ jest idolem dla wszystkich brazylijskich piłkarzy. Jest wspaniałym przyjacielem i to tylko kwestia czasu, kiedy zostanie najlepszym zawodnikiem na świecie - stwierdził były crack Barcelony w wywiadzie udzielonym ESPN na boisku treningowym PSG.
Kolejnym Brazylijczykiem, którego komplementował Ronaldinho, był Philippe Coutinho, który zanim podpisał pięcioletni kontrakt z Liverpoolem, był łączony z transferem do Barcelony. - Bardzo go podziwiam, ma ogromny talent. Znam go od wielu lat. Udowodnił, że może grać w dowolnym miejscu na świecie, także we Francji.
Były piłkarz m.in. PSG, Barcelony i Milanu wypowiedział się na temat swoich trzech rodaków, którzy występują obecnie w klubie z Paryża. - Grałem zarówno z Thiago Silvą i Thiago Mottą, jak i z Lucasem. W PSG jest wiele rzeczy, które lubię oglądać. Mam świetne relacje z Thiago Mottą, to wspaniały zawodnik, choć jego styl gry jest zupełnie inny niż mój. To jeden z najlepszych piłkarzy, z jakimi grałem.
Ronaldinho wyjaśnił także, czemu klub z Paryża jest tak lubianym zespołem w Brazylii. - PSG zawsze był popularną drużyną w moim kraju. W tym klubie występowało wielu Brazylijczyków. Teraz jego popularność wzrosła, bo jest ich tam jeszcze więcej i to tych najlepszych. Dlatego też w Brazylii można zobaczyć coraz więcej ludzi odzianych w koszulki PSG.
Brazylijczyk wspomniał o tragedii, która dotknęła zespół Chapecoense. - To dramat dla wszystkich. Moja rodzina, wszyscy moi przyjaciele i wszyscy Brazylijczycy są do dyspozycji, żeby pomóc w jakiś sposób.
Ronaldinho odpowiedział również na pytanie, czy chciałby w przyszłości podjąć się pracy szkoleniowej. - Nie, nie widzę siebie w roli trenera. To jest coś, co w tej chwili nie ma dla mnie znaczenia. Nie wiem jeszcze, co będę robił w przyszłości, nie wiem, czy będę grać jeszcze rok, czy może sześć miesięcy.
Komentarze (31)