Obecność Xaviego Hernándeza będzie główną atrakcją spotkania towarzyskiego pomiędzy Katalonią a Tunezją, które odbędzie się w Gironie. Były kapitan Barcelony, a obecnie piłkarz Al-Sadd wykorzysta swój pobyt w Hiszpanii podczas świąt Bożego Narodzenia do rozegrania kolejnego meczu w reprezentacji Katalonii, w której wystąpił już jedenaście razy.
Ostatnim razem Xavi przywdziewał katalońskie barwy dwa lata temu na San Mamés w starciu z drużyną Kraju Basków. Natomiast ostatni raz na katalońskiej ziemi zagrał cztery lata temu jeszcze z Johanem Cruyffem w roli trenera. Rok temu również chciał wystąpić w reprezentacji Katalonii, ale narodziny córki uniemożliwiły mu powrót do domu na święta i musiał zostać w Katarze.
Od kilku dni nie ma już wejściówek na spotkanie Katalonii z Tunezją. Obecność Xaviego okazała się znakomitą zachętą dla kibiców do wykupienia biletów. Były kapitan Barcelony, który od dwóch lat występuje w Al-Sadd, nie rozegrał na hiszpańskiej ziemi meczu od czasu zdobycia przez Blaugranę trypletu w 2015 roku.
Jego ostatni pojedynek w barwach Barcelony odbył się 23 maja 2015 roku. Wtedy rywalem Blaugrany było Deportivo. Kibice Barçy oddali mu wtedy wzruszający hołd i przygotowali oprawę meczową z jego wizerunkiem. Jutro Xavi wróci do Katalonii i zagra w Gironie z Tunezją.
36-latek uczyni to pod przywództwem Gerarda Lópeza i Sergio Gonzáleza. Z tym pierwszym Xavi występował w zespołach młodzieżowych, a później w pierwszej drużynie Barcelony. Do dziś utrzymują przyjaźń. Z kolei Sergio cztery lata temu grał jeszcze wspólnie z Xavim w drużynie Katalonii. Dla byłego piłkarza Espanyolu był to wówczas ostatni występ dla tej reprezentacji. Teraz Gerard López i Sergio González są już trenerami, natomiast Xavi wciąż jest aktywnym piłkarzem.
Komentarze (6)