Carles Aleñá wziął udział w dzisiejszym treningu pierwszego zespołu i jest bardzo prawdopodobne, że otrzyma od Luisa Enrique szansę na występ w jutrzejszym spotkaniu przeciwko Borussii Mönchengladbach.
Przed starciem z niemiecki zespołem Aleñá powiedział o wymaganiach, jakie stawia przed nim Luis Enrique. – To dobrze, że Luis Enrique na mnie naciska, ponieważ kiedy zdobywa się bramkę, można odpłynąć, jednak on szybko sprowadził mnie na ziemię. W przerwie meczu z Herculésem trener powiedział mi, że grałem za środkowymi pomocnikami, a to tak łatwe, że nawet on sam mógłby to robić. To była kwestia dotycząca mojego ustawienia. Poprosił mnie, abym w drugiej połowie częściej pojawiał się między liniami – wyznał szczerze zawodnik Barçy B.
Po debiucie w pierwszym zespole Aleñá starał się nie skupiać na tym, co mówiła o nim prasa: – wszystko przyjmowałem naturalnie. Spróbowałem nieco się od tego wszystkiego odciąć, nie lubię przeglądać gazet. Prawdą jest, że zachowałem swoją koszulkę, a następnie poprosiłem resztę zawodników o podpisanie jej. Teraz powieszę ją w swoim pokoju.
Z kolei drugi z debiutantów Marc Cardona wyznał: – dzień debiutu był jednym z najważniejszych w moim życiu. To wyjątkowy tydzień. Moja rodzina była bardzo poruszona, a ja nie mogłem w to wszystko uwierzyć.
Napastnik Barçy również przyznał, że zachował sobie pamiątkę ze swojego debiutu: – po meczu zabrałem ze sobą dwie koszulki. Kolejnym marzeniem byłby występ w Lidze Mistrzów na Camp Nou, ale decyzja należy do Luisa Enrique. Moją rzeczywistością są występy w drużynie rezerw, dlatego muszę być skoncentrowany na derbach z Espanyolem.
Komentarze (12)