Luis Enrique pojawił się na tradycyjnej pomeczowej konferencji prasowej, na której był wyraźnie rozczarowany rezultatem dzisiejszego El Clásico.
– Jest to dla nas kubeł zimnej wody, jednak jesteśmy w 14. kolejce Ligi, wciąż pozostało wiele meczów do rozegrania. Ten wynik jest dla nasz rozczarowujący, ponieważ byliśmy lepszym zespołem. Teraz musimy zdobywać po trzy punkty, aby wywrzeć presję na liderze.
– W pierwszej połowie widzieliśmy dwa zespoły, które dobrze operowały piłką. Spotkanie było wyrównane i brakowało klarownych sytuacji bramkowych. Druga część była już inna. Lepiej odszukiwaliśmy naszych pomocników. Wyszliśmy na prowadzenie po stałym fragmencie gry, co jest bardzo ciężkie do osiągnięcia, gdy gra się przeciwko Realowi. Później utrzymywaliśmy się przy piłce i stworzyliśmy sobie dwie klarowne sytuacje, jedna była Neymara, a druga Messiego. Mecz był już niemal zakończony, lecz futbol taki jest. Nie rozmawia się o sprawiedliwości, lecz o tym, co wpada do bramki. Dzięki swojemu potencjałowi przy stałych fragmentach gry zdołali doprowadzić do wyrównania.
– Od pierwszej kolejki staramy się podążać dobrą ścieżką. Inną rzeczą jest fakt, że liderem jest solidny zespół, który posiada wiele atutów. Jedynym rozwiązaniem na odzyskanie pierwszego miejsca jest zwyciężanie w każdym meczu i wywieranie presji. To sytuacja, z którą przed rokiem my musieliśmy się mierzyć.
– Różnica jest taka sama jak przed tygodniem. Wciąż pozostaje wiele kolejek. Musimy polepszyć się w meczach na własnym stadionie, ponieważ nie osiągamy oczekiwanych rezultatów. Od teraz musimy zdobywać po trzy punkty, aby zbliżyć się do pierwszego miejsca.
– To oczywiste, że Andrés Iniesta jest wyjątkowym graczem, a jego wkład w mecz był perfekcyjny. Wszedł na boisko w kluczowym momencie. Jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu, że wrócił on do drużyny.
– Nie żałuję żadnej podjętej w tym meczu decyzji. W drugiej połowie częściej znajdowaliśmy Andrésa, Leo czy Andre Gomesa pomiędzy liniami, a to oznaczało stwarzanie sobie większej liczby sytuacji.
– Polecenie trenera są jasne, jednak ciężar spoczywa na zawodnikach. Myślę, że broniliśmy całkiem nieźle przy okazji górnych piłek. Czasem popełnia się błędy, jednak nie skupiałbym się na jednym zawodniku. To, co wygrywamy lub przegrywamy, jest zasługą całej drużyny.
– Dla zawodników i arbitrów są to ciężkie mecze. Piłkarzom trudno jest powstrzymywać emocje, a sędziom gwizdać w takich spotkaniach.
Komentarze (30)