Luis Enrique wziął udział w konfernecji prasowej przed meczem z Herculésem w Pucharze Króla. Trener mówił m.in. o remisie na Anoeta i możliwym zestawieniu składu drużyny na jutrzejsze spotkanie.
Jakiego meczu spodziewasz się jutro?
Rozpoczynamy bardzo atrakcyjne rozgrywki, które miło mi się kojarzą. Rozgrywa się niewiele spotkań, ale zawsze są one interesujące, ponieważ są to dwumecze. Braliśmy pod uwagę pojedynek Herculésa z Barçą B z końcówki poprzedniego sezonu, ale znając trenera przeciwników, na pewno nas czymś zaskoczą. Przed nami pierwszy dwumecz, który jest kluczowy, aby przejść dalej. Naszym celem jest zdobycie Pucharu Króla, tak jak w poprzednich dwóch sezonach. Pierwszym krokiem jest wygrana z Herculésem, który gra w niższej kategorii, ale widzieliśmy już przypadki, że takie zespoły sprawiają problemy drużynom z Primera División, a nawet je eliminują. Już nic nas nie zaskoczy.
Jak czuje się drużyna pod względem psychicznym po meczu z Realem Sociedad i przed El Clásico?
Zespół ma się dobrze. Nie zasługiwaliśmy na tak dużą nagrodę, ale zdobyliśmy punkt. Takie sytuacje mają miejsce w trakcie sezonu.
Czy 11 piłkarzy, którzy nie trenowali dziś za zgodą klubu, nie zagra jutro w Alicante?
Jutro sporządzimy listę piłkarzy, którzy pojadą na mecz. To normalne w takiej drużynie jak Barça i przy takim terminarzu. Zawsze robię to, co uważam za najlepsze dla zespołu.
Iniesta nie może zagrać jutro, ale czy rozważasz jego występ w El Clásico? Jak oceniasz jego obecną dyspozycję?
Andrés czeka na pozwolenie na grę od lekarzy, ale to raczej formalność, bo już trenuje z nami i jest w pełni formy. Jutro nie zagra z powodu sankcji, ale jest już do mojej dyspozycji.
Czy kibice mają prawo niepokoić się po meczu na Anoeta?
Oczywiście musimy się poprawić i być bardziej regularni, ale nie widzę żadnego powodu, aby nadmiernie się martwić. Na początku sezon miały miejsce pewne sytuacje, ale nadal jesteśmy faworytami do zdobycia wszystkich trofeów. Oczywiście jednak musimy się poprawić, wszyscy jesteśmy tego świadomi. W każdym razie nie przesadzałbym, chociaż wiem, że w świecie futbolu stale dąży się do przesady. Tak było w moim pierwszym sezonie, kiedy zdobyliśmy tryplet. Kibice są już do tego przyzwyczajeni. To jednak nie oznacza, że nie mamy trudności i nie możemy się poprawić. My przyznajemy to jako pierwsi.
Dałeś odpocząć niemal całej wyjściowej jedenastce. Myślisz, że jutrzejszy mecz jest dobrą okazją, aby obejrzeć w akcji piłkarzy rezerwowych?
Jeszcze nie podałem listy powołanych. W takich dwumeczach zazwyczaj występują zawodnicy, którzy na co dzień grają rzadziej. Nie muszą oni jednak mi niczego udowadniać, a jedynie cieszyć się grą. Jestem trenerem, który lubi rotować składem, uważam, że dzięki temu stajemy się silniejsi. Ci zawodnicy muszą wykorzystać swoje szanse i cieszyć się z przebywania na boisku. To sposób na to, aby mogli występować w innych meczach. Wygrywają i przegrywają całe drużyny. To będzie piękny dwumecz, pomimo że oba zespoły grają w innych kategoriach. W takich sytuacjach można pokazać, że jest się przygotowanym.
Dlaczego dałeś Aleixowi Vidalowi pozwolenie na wzięcie ślubu w piątek, w środku sezonu. Czy to normalna sytuacja? Vidal będzie dostępny na jutrzejszy mecz?
Tak, będzie dostępny na jutrzejsze spotkanie. Może zostać powołany, trenował dziś z grupą. Nie mam zwyczaju ujawniać prywatnych rozmów z moimi zawodnikami. To ja decyduję, czy piłkarz może odpocząć, czy nie, i biorę na siebie pełną odpowiedzialność.
Jutrzejszy mecz może być dobrą okazją dla Paco Alcácera.
Uważam, że powinniście dać mu więcej spokoju. Potrzebuje minut, aby móc lepiej grać, a nie ma ich wiele. Przestańmy skupiać się na negatywnych aspektach sytuacji zawodnika, który przyszedł, aby nam pomóc, i na pewno nam pomoże.
Mija sześć lat od pamiętnego 5:0 z Realem. Jakie masz wspomnienia z tamtego meczu? Pewnie chciałbyś, aby taki wynik powtórzył się w sobotę.
Chciałbym, ale o El Clásico porozmawiamy dzień przed meczem, tak jak zawsze. Nie mam nic więcej do powiedzenia.
Ostatnio środek pola nie jest już tak kluczowy, drużyna gra bardziej wertykalnie, bardziej bezpośrednio.
Kiedy wyniki są gorsze, teorie pojawiają się jak grzyby po deszczu. Styl drużyny zależy od profilu jej piłkarzy. Z przodu mamy potężne działa i to normalne, że czasami przyspieszamy grę. Nasz cel pozostaje jednak niezmienny. Dzięki długiemu utrzymywaniu się przy piłce staramy się stwarzać zagrożenie. Nasza filozofia się nie zmienia. Jest taka sama jak wtedy, kiedy zdobywaliśmy ostatnie trofea. 8 na 10 możliwych tytułów to całkiem niezły wynik.
Chciałbym zapytać o dwóch obrońców. Umtiti ma już się dobrze, a co dzieje się z Mathieu, który jest kontuzjowany od długiego czasu?
Komunikat lekarzy mówił o trzech tygodniach przerwy, ale komunikaty nie zawsze są idealnie precyzyjne. Jakie to ma znaczenie? Chcemy, aby zawodnicy dochodzili do zdrowia najszybciej, jak to możliwe. Nie jestem lekarzem, trzeba pytać służby medyczne i samego piłkarza.
Chciałbym powrócić do pytania o styl drużyny. Czy jesteś z niego zadowolony?
W Lidze Mistrzów – tak, w La Lidze – nie, a w Pucharze Króla – to powiem ci jutro. Idea nigdy się nie zmienia. Łatwo powiedzieć, że styl jest dobry, gdy wygrywamy, a zły – kiedy przegrywamy i tracimy sześć punktów do lidera. Kiedy przeciwnik stosuje wysoki pressing, otwierają się dla nas wolne przestrzenie, to jasne. Gramy jednak takim samym stylem.
Czy widzisz jakieś podobieństwa między sezonem 2014/15 a obecnym?
Nie. Jedynie mam uśmiech na twarzy, kiedy myślę o tych wszystkich osobach, które nas wtedy krytykowały, a na koniec sezonu dołączyły do naszych największych zwolenników i nas chwaliły. Różnica jest taka, że w trzecim sezonie zawodnicy wiedzą więcej na temat tego, czego oczekujemy, mimo że w poszczególnych sezonach przychodzili do nas nowi piłkarze. Nie byliśmy tak regularni, jakbyśmy chcieli, ale do końca sezonu pozostało jeszcze tyle czasu, że ryzykowne jest przekreślanie nas już w tym momencie.
Na początku sezonu powiedziałeś, że masz najlepszą kadrę, odkąd zostałeś trenerem Barçy. Jak więc wyjaśnisz to, że na Anoeta dokonałeś tylko jednej zmiany?
Wiedziałem, że ta wypowiedź będzie do mnie wracać jak bumerang. Mówiłem o najlepszej drużynie w odniesieniu do wyników – na razie nie są perfekcyjne, ale nadal myślę, że mam najlepszy zespół. O zmianach decyduję ja.
Mówiłeś dziś o regularności. Wiesz, dlaczego drużynie jej brakuje?
Mam nieskończoną liczbę teorii, ale nie ma jednej konkretnej. To nie jest tak, że po naciśnięciu przycisku wszystko działa. Na brak regularności wpływa wiele czynników, niektóre się powtarzają, i te staramy się wyeliminować, a niektóre są charakterystyczne dla danego meczu.
Czy problemem na Anoeta była postawa, nastawienie drużyny, czy po prostu jej słaba gra?
Teraz problemem jest jutrzejszy mecz. Już szczegółowo omówiłem wydarzenia z ostatniej kolejki.
W Madrycie mówi się, że sędzia El Clásico Clos Gómez krzywdził Real, a Barça nigdy nie przegrała meczu, który prowadził ten arbiter. Podoba ci się Clos Gómez?
Pod względem fizycznym? Nie pamiętam nawet, czy jest niski, czy wysoki, i czy ma jasne, czy ciemne włosy.
Komentarze (45)