Infantino o Bartomeu, Barçy i zmianach w mistrzostwach świata

Łukasz Lewtak

18 listopada 2016, 10:17

Mundo Deportivo

9 komentarzy

Gianni Infantino udzielił wywiadu dla Mundo Deportivo, w którym mówił m.in. o FC Barcelonie oraz zmianie formatu niektórych rozgrywek.

Zapytany o powody sankcji, nałożonej przez FIFA na Barçę, Infantino odpowiedział: – przede wszystkim trzeba przestrzegać regulaminów. Takie przepisy wprowadzono w 2001 roku, aby zmienić przerażającą sytuację. Wtedy „handlowało się” dziećmi, wiele z nich trafiło do rąk ludzi bez skrupułów, prawdziwych przestępców. Dlatego FIFA podjęła działania. Piętnaście lat później musimy to przemyśleć i starać się dostosować do obecnych czasów. Barça nie przestrzegała przepisów i dlatego została ukarana, tak jak Real i Atlético. Nie ma wyjątków. Na przyszłość musimy szukać innych rozwiązań, aby chronić dzieci w Afryce, Azji i Ameryce Południowej, a jednocześnie szanować inwestycje i pracę wielkich klubów w ich szkółkach.

Zdaniem Infantino ważne jest, aby dzieci rozwijały się w krajach, z których pochodzą. – Pracują nad tym Zvonimir Boban i Marco van Basten. To również sposób przyczyniania się do rozwoju futbolu w tych krajach poprzez zapewnianie im pomocy trenerów i wyjaśnianie, jak powinny działać szkółki. Po osiągnięciu pełnoletności piłkarze mogą wyemigrować do Europy po dobrym przygotowaniu na poziomie piłkarskim, a także w obszarze edukacji.

W wywiadzie Infantino wypowiedział się także na temat swoich relacji z Josepem Marią Bartomeu. – Są bardzo dobre. Wydaje mi się, że jest znakomitym prezydentem Barçy. To wspaniała osoba i świetny zarządca. Wiele wnosi również do pracy Europejskiego Stowarzyszenia Klubów. Bardzo dobrze się z nim dogaduję. Barça, podobnie jak inne ważne zespoły i Europejskie Stowarzyszenie Klubów, przedstawiła nam pozytywne pomysły dotyczące nowych klubowych mistrzostw świata. Obecnie najlepsze drużyny przemierzają w lecie połowę świata w poszukiwaniu pieniędzy i sponsorów, a także w celu promowania swojej marki. Zamiast tego, tylko we względów finansowych, dzięki nowym klubowym mistrzostwom świata pomogą w rozwoju futbolu na całym świecie i przyciągną globalnych sponsorów.

Infantino wyjaśnił, że nowy format klubowych mistrzostw świata może zostać wprowadzony w 2019 roku. – Byłyby rozgrywane w ciągu trzech tygodni, w drugiej połowie czerwca, po zakończeniu wszystkich turniejów. Będziemy mieli na uwadze zdrowie piłkarzy, od tego są Boban i van Basten oraz służby medyczne.

Gianni Infantino stwierdził również, że w czołowych ligach powinno grać mniej drużyn. – Liga hiszpańska z 20 zespołami nie jestem najlepszą formułą. Powinno się to przemyśleć i zmniejszyć liczbę klubów, tak dalej być nie może. Musimy zmierzyć się z tym problemem, jednak nie możemy niczego narzucać.

Prezes FIFA wyjaśnił również, jak wyobraża sobie mistrzostwa świata w 2026 roku z 48 finalistami. – Po pierwsze nie chodzi o 48 finalistów, a 48 uczestników. 16 najlepszych drużyn zakwalifikuje się bezpośrednio. Następnie zostanie rozegrana faza play-off z udziałem 32 zespołów. W 16 parach w jednym meczu rozstrzygnie się, kto dołączy do pozostałych 16 drużyn. W sumie więc w fazie finałowej będą brać udział 32 reprezentacje, tak jak teraz, ale w mistrzostwach świata będzie uczestniczyć więcej zespołów. Najpierw odbędą się jednak mecze o być albo nie być. Wygrany wystąpi w fazie finałowej mistrzostw, przegrany pojedzie do domu, jednak będzie miał zaliczony udział w mistrzostwach świata, a to bardzo ważne dla wielu krajów.

Na koniec Gianni Infantino podkreślił, że myśli o utworzeniu „grupy roboczej”, w skład której wchodziliby byli mistrzowie. – W tym celu utworzyłem Legends Team, nie tylko po to, aby rozgrywać mecze, ale także po to, aby pracowali razem ze mną i z FIFA nad rozwojem futbolu. Już to robili przy okazji kongresu w Meksyku. W takiej grupie znalazłby się nie tylko Diego Maradona, lecz również inni, jak Luis Figo czy jego przyjaciele Carles Puyol lub Deco. Będzie to dla mnie ważna grupa doradcza, która znacznie mi pomoże. Żywe legendy futbolu mogą wiele wnieść. Jak FIFA może nie brać pod uwagę opinii takich piłkarzy jak Maradona, Ronaldo czy Ronaldinho? Oni mogą dać to, czego brakowało w FIFA, tę wyjątkową wrażliwość na ochronę futbolu, który był ich życiem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze