We wczorajszym meczu FC Barcelony B z Badaloną poważnej kontuzji kolana dostał Nili Perdomo, będący faworytem Luisa Enrique spośród prawych obrońców występujących w drużynie rezerw.
Nili Perdomo, który spośród graczy rezerw miał największe szanse na to, aby móc marzyć o występie na prawej stronie obrony pierwszego zespołu Barçy, musiał przedwcześnie opuścić boisko we wczorajszym spotkaniu z Badaloną. W 36. minucie meczu zawodnik doznał skręcenia lewego stanu kolanowego, a dokładniej mówiąc, więzadła pobocznego piszczelowego. W najbliższym czasie sztab medyczny FC Barcelony przeprowadzi dokładne badania, które określą, jak długo potrwa rozbrat Niliego z futbolem.
W trwającym sezonie pech nie opuszcza zarówno pierwszej, jak i drugiej drużyny Barçy. Luis Enrique wciąż czeka na powrót do gry Piqué, Mathieu i Alby, którzy powinni być dostępni na najbliższy ligowy mecz z Málagą. Dłużej z kolei potrwa przerwa Samuela Umtitiego, który będzie pauzował jeszcze przez niecałe trzy tygodnie. Jeżeli chodzi o drużynę rezerw, Nili dołącza do Rodrigo Tarina, który niedawno zerwał więzadła krzyżowe w prawym kolanie, przez co środkowy obrońca zespołu Lópeza będzie zmuszony pauzować od sześciu do ośmiu miesięcy.
Na prawej stronie obrony Luis Enrique ma do dyspozycji tylko Roberto, ponieważ Aleix Vidal nie mieści się w planach asturyjskiego szkoleniowca. Ewentualna alternatywa w postaci sięgnięcia do zespołu rezerw i powołania Niliego właśnie została przekreślona.
Komentarze (11)