Po dwunastu latach w pierwszym składzie reprezentacji Hiszpanii wystąpił tylko jeden piłkarz FC Barcelony. Z pewnością wpłynęły na to kontuzje, przez które Lopetegui nie mógł powołać Iniesty, Alby ani Piqué.
Na zgrupowanie pojechali jedynie Sergio Busquets i Sergi Roberto, ale tylko pierwszy z nich zagrał od pierwszej minuty przeciwko Macedonii. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce 9 wrzesnia 2004 roku, kiedy to jedynym przedstawicielem Barçy był Carles Puyol. Mecz, rozgrywany w ramach kwalifikacji do Mistrzostw Świata 2006, zakończył się wynikiem 1:1.
Dwanaście lat później historia się powrórzyła, co pokazuje, że Barcelona traci wpływy w reprezentacji. Real Madryt mógł wczoraj liczyć na trójkę swoich graczy. Z Macedonią zagrali Nacho, Carvajal i Morata.
Komentarze (14)