Trzecie zwycięstwo z rzędu Barçy w Eurolidze

Tomek Jędrzycki

11 listopada 2016, 19:30

FCBarcelona.es

1 komentarz

Drużyna Bartzokasa odniosła bardzo ważne zwycięstwo w Palau i notuje bilans czterech zwycięstw i dwóch porażek w Eurolidze.

Barça odniosła czwarte zwycięstwo w tym sezonie w Eurolidze tym razem przeciwko Żalgirisowi Kowno w Palau Blaugrana (92:86). Gospodarze musieli się jednak dużo napracować. Zespół litewski nie poddał się w żadnym momencie spotkania. Wiara w triumf Katalończyków była widoczna przez cały mecz. Rice z 20 punktami i Koponen z 16 byli najlepszymi strzelcami Barçy.

Mecz przeciwko Żalgirisowi Kowno w Palau nie był łatwy. Litwini przyjeżdżali do Barcelony mając tylko jedno zwycięstwo w pięciu spotkaniach, co było niebezpieczne zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że w ubiegłym roku byli w stanie odnieść zwycięstwo w Palau. Mecz rozpoczął się od słabej skuteczności, jednak z czasem Vezenkov i Tomić wypracowali przewagę na tablicy wyników (16:12).

Vezenkov trójką rozpoczął drugą kwartę. Mecz jednak nadal toczył się przy niskim wyniku. Defensywa była głównym celem narzuconym przez obie drużyny. W sumie jednak, Barça utrzymywała dobry procent rzutów za trzy (41% w całym spotkaniu) i osiągnęła przewagę siedmiu punktów (26:19, 15 min.). Zespół Jasikeviciusa zareagował dzięki jakości Motuma (26 punktów) i Jankunasa dzięki czemu wyszedł na prowadzenie po raz pierwszy w meczu. Jednak przed zamknięciem pierwszej połowy, blok Dorseya doprowadził do szybkiej reakcji prowadzonej przez Rice’a i trójki Olesona dzięki czemu Barça odzyskała prowadzenie przed przerwą (36:35).

Pomimo trójki Vezenkova na początku drugiej połowy, Żalgiris szybko zareagował. Motum był najbardziej aktywnym z gości i dobrze radził sobie pod koszem dając prowadzenie swojej drużynie (48:52, 25 min.). Były to trudne chwile dla Barçy, ale klub nie był zdenerwowany. Spokojnie i bez presji zespół Bartzokasa był w stanie odpowiedzieć. Przede wszystkim z dystansu. Skuteczność z obwodu była wielkim sojusznikiem Katalończyków w tym meczu. Przede wszystkim dobrze radzili sobie w tym elemencie Vezenkov i Eriksson. Trójka Szweda i akcja 2+1 Tomicia dały prowadzenie na tablicy wyników (54:52, 27 min.). Eriksson zdobył 11 punktów, co oznaczało osobisty rekord w Eurolidze.

Następnie to Rice przejął dowodzenie i wraz z Koponenem stał się najlepszym strzelcem (odpowiednio 20 i 16 punktów). Swoje pierwsze punkty zdobył Holmes, który wykorzystał rzuty wolne przed końcem trzeciej kwarty. Trzecią część gry zakończył spektakularnym rzutem z własnej połowy Lekavicius (65:59).

Barça nie dała się już zaskoczyć. Zdając sobie sprawę z wagi każdej wygranej w Eurolidze, gracze gospodarzy nie zawiedli. Chociaż Żalgiris próbował walczyć aż do ostatnich sekund, to przywództwo Rice’a, gra na zewnątrz i siła Dorseya pod koszem zadecydowały o ostatecznym zwycięstwie, co oznacza trzecią z rzędu wygraną w Eurolidze przed istotnymi meczami z Olympiakosem w domu i Realem Madryt w Palacio w przyszłym tygodniu.

FC Barcelona Lassa, 92

Żalgiris Kowno, 86

FCB Lassa: Rice (20 p., 2 zb., 3 as.), Oleson (7 p., 2 zb., 6 as.), Perperoglou (-), Vezenkov (12 p., 5 zb.), Tomić (10 p., 4/5 za dwa, 6 zb.) – pierwsza piątka – Eriksson (11 p., 3/5 za trzy, 3 zb., 2 as.), Dorsey (9 p., 10 zb., 2 bl.), Koponen (16 p., 5/8 za dwa), Peno (3) i Holmes (2).

Żalgiris Kowno: Pangos (9), Westermann (2), Seibutis (4), Jankunas(12) i Kavaliauskas (10) – pierwsza piątka – Lekavicius (9), Motum (26), Milaknis (2), Lima (7), Ulanovas (5).

Kwarty: 16:12 / 20:23 / 29:24 / 27:27

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze