Sevilla, najbliższy rywal Barcelony, jest drugą w Europie drużyną – po Bayernie Monachium – pod względem utrzymywania się przy piłce. Ten element gry jest wyraźną obsesją Sampaoliego, który uważa, że jest to jeden z kluczów do zwycięstwa. Pod względem posiadania futbolówki Sevilla znajduje się na tym samym poziomie co Barça czy PSG, zespoły, które od dawna stosują tę taktykę.
Sevilla rozegrała 17 meczów od początku sezonu i nie dominowała w posiadaniu piłki w dwóch pierwszych, gdy jej rywalem była Barcelona. Drużyna Luisa Enrique kompletnie zdominowała Andaluzyjczyków w pierwszym meczu o Superpuchar Hiszpanii na Camp Nou (67%), częściej utrzymywała się przy futbolówce również w rewanżu (52%). Od tamtej pory Sevilla zaczęła lepiej przyswajać pomysły Sampaoliego i w starciu z Realem Madryt zanotowała już 55% posiadanie piłki.
To był początek wyjątkowej serii boiskowej dominacji, a trzeba zauważyć, że Sevilla nie ma w swojej drużynie zawodników, będących specjalistami w tej dziedzinie. Mimo to w każdym meczu notowała wyższe posiadanie piłki od rywala, za wyjątkiem starcia z Juventusem, w którym minimalnie musiała uznać wyższość przeciwnika (49%).
Największa dominacja Sevilli miała miejsce w wyjazdowym spotkaniu z Dinamo Zagrzeb. Podopieczni Sampaoliego utrzymywali się przy piłce przez 78% czasu, co jest wydarzeniem niemal bezprecedensowym.
Komentarze (30)