Oriol Romeu wybrany na piłkarza miesiąca w Premier League

Dariusz Maruszczak

27 października 2016, 14:00

AS

15 komentarzy

Kariera wychowanka Barcelony Oriola Romeu wreszcie zaczyna wychodzić na prostą. Pomocnik został nawet wybrany na piłkarza września w Premier League.

Romeu trafił do Barcelony z Espanyolu w wieku trzynastu lat. W rezerwach Barçy zadebiutował w sezonie 2008/2009, a już rok później był jej podstawowym piłkarzem. W barwach pierwszego zespołu Blaugrany rozegrał jednak tylko dwa spotkania. W sezonie 2010/2011 wystąpił w pierwszym meczu o Superpuchar Hiszpanii z Sevillą, a następnie udało mu się zadebiutować w lidze, wchodząc na boisko w końcówce pojedynku z Deportivo. W dalszej części sezonu nie pojawił się już na murawie, a rok później w wieku 20 lat odszedł do Chelsea, w której był uznawany za "nowego Busquetsa".

The Blues zapłacili za niego pięć milionów euro, mimo że brakowało mu doświadczenia w grze na najwyższym poziomie. W swoim pierwszym sezonie w Anglii Oriol Romeu wystąpił w 24 meczach, z czego w 17 w podstawowym składzie. Poważna kontuzja kolana w kolejnych rozgrywkach zatrzymała jednak jego rozwój. Pod wodzą Rafy Beníteza Oriol Romeu wziął udział jedynie w dziewięciu pojedynkach i w następnym sezonie musiał szukać klubu, w którym mógłby regularnie pojawiać się na boisku i rozwijać swoje zdolności.

Został więc wypożyczony do Valencii, w której także miał problemy z kontuzjami. W rezultacie rozegrał 18 spotkań i wrócił do Londynu bardziej ze wstydem niż chwałą. W Chelsea zadecydowano, że najlepsze dla Hiszpana będzie ponowne wypożyczenie, tym razem do Stuttgartu. Wystąpił tam w 28 meczach i chociaż poziom jego gry wzrósł, w angielskim klubie nie zdecydowano się dać mu kolejnej szansy. Tym samym w wieku 24 lat Romeu został sprzedany do Southamptonu za siedem milionów euro. W czwartym sezonie z rzędu rozpoczynał rozgrywki w barwach innej drużyny niż w poprzedniej kampanii.

To był dla pomocnika strzał w dziesiątkę. W barwach Southamptonu Romeu rozegrał 35 meczów, z czego 22 w podstawowym składzie. Dołożył do tego dwa strzelone gole. Jego wielka chwila nadeszła jednak dopiero w rozgrywkach 2016/2017. Odejście Víctora Wanyamy miało być wielkim ciosem dla Southamptonu, ale Hiszpan udowodnił, że jest w stanie odpowiednio go zastąpić w środku pola. W Lidze Europejskiej i Premier League rozegrał już dwanaście meczów, zaliczając aż 995 minut na boisku. Jego udany występ w starciu z Manchesterem City jeszcze bardziej wzmocnił jego znaczenie na Wyspach Brytyjskich.

Najbliższym przeciwnikiem Southamptonu będzie Chelsea, która rok temu nie wahała się sprzedać Romeu. W tym sezonie skuteczność podań 25-latka ustabilizowała się na poziomie 89%, podczas gdy w poprzednich dwóch rozgrywkach było to 83%. Ponadto Romeu należy do zawodników, którzy najlepiej odbierają piłkę w lidze, obok takich graczy jak N'Golo Kante, Drinkwater czy Henderson. Przeciwko Manchesterowi City Hiszpan aż osiem razy zabierał piłkę rywalom, najwięcej w swoim zespole. Romeu rozgrywa świetny sezon i nic dziwnego, że znalazł się w obrębie zainteresowań selekcjonera Lopeteguiego. Piłkarz Świętych w wieku 25 lat nareszcie wprowadził swoją karierę na odpowiednie tory i, kto wie, może kiedyś jeszcze wróci do Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (15)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze