Marlon awaryjnym środkowym obrońcą dla Luisa Enrique

Dariusz Maruszczak

26 października 2016, 15:00

Mundo Deportivo

33 komentarze

Środkowy obrońca Barcelony B Marlon Santos może zostać włączony do kadry pierwszej drużyny Barçy na mecze z Granadą i Manchesterem City w obliczu kontuzji Jérémy'ego Mathieu i Gerarda Piqué.

Z grona środkowych obrońców Luis Enrique ma w tej chwili do dyspozycji jedynie Javiera Mascherano i Samuela Umtitiego. Absencja Piqué potrwa od spotkania z Manchesterem City i nie wiadomo, czy reprezentant Hiszpanii zdąży się wykurować na rewanżowy mecz z The Citizens na Etihad. Mathieu z kolei poprosił we wczorajszym pojedynku z Espanyolem o zmianę, czując dyskomfort w mięśniu płaszczkowatym w prawej nodze. Dzisiaj mają odbyć się badania, które potwierdzą stopień uszkodzenia mięśnia i ewentualny okres absencji piłkarza. Tak czy inaczej występ Mathieu w konfrontacji z Granadą wydaje się mało prawdopodobny, a pierwsze doniesienia mówią nawet o 3-4 tygodniach absencji. Natomiast Francuz na pewno nie zagra w spotkaniu z Manchesterem City ze względu na czerwoną kartkę otrzymaną w ostatnim starciu z tym zespołem.

W tej sytuacji Luis Enrique musi poszukać w zespole rezerw ewentualnego zmiennika dla Mascherano i Umtitiego. Naturalnym zastępcą stoperów pierwszej drużyny powinien być Marlon. Brazylijczyk rozegrał wczoraj 90 minut w meczu o Superpuchar Katalonii, spełniając oczekiwania Luisa Enrique. Trener Barcelony doceniał grę Marlona już w presezonie i prawdopodobnie to właśnie piłkarz sprowadzony z Fluminense będzie zmiennikiem dla środkowych obrońców.

- Ciężko pracuję na szansę i jeśli trener postanowi mnie wezwać, będę bardzo zadowolony - powiedział Marlon po spotkaniu z Espanyolem, w którym pokazał duży spokój i zimną krew, które są niezbędne do gry w pierwszym zespole Barçy. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (33)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze