W wywiadzie dla magazynu Kicker Marc-André ter Stegen wypowiedział się na temat swojego błędu z meczu z Celtą, a także wpadki Claudio Bravo w ostatnim spotkaniu Barcelony z Manchesterem City.
- Tak po prostu czasem wygląda życie bramkarza. W przypadku Claudio Bravo nie sądzę, żeby był wyprowadzony z równowagi przez tę sytuację - powiedział ter Stegen na temat krytyki, jaka spadła w angielskiej prasie na Bravo po meczu z Barceloną.
Niemiecki bramkarz przyznał, że negatywne opinie nie dotykają go za bardzo. - Nie czytam zbyt dużo, a już na pewno nie prasy sportowej. Z pewnością jednak nie mogę też powiedzieć, że wszystko robię dobrze.
24-latek został również zapytany, czy po błędach w meczu z Celtą będzie się decydował na dłuższe podania kosztem krótszych. - To zawsze zależy od konkretnego spotkania, sytuacja zawsze jest inna. Jedno jest pewne, trzeba uczyć się na błędach, a w każdym razie należy przynajmniej spróbować to zrobić. Trzeba zawsze patrzeć przed siebie.
Ter Stegen przyznał, że jest zadowolony z przebiegu sezonu. - Tak, czuję się dobrze. W piłce nożnej to, co działo się w przeszłości, nie ma miejsca w teraźniejszości. Trzeba każdego dnia potwierdzać, że się chce i można grać w piłkę.
Niemiec nie pokusił się o krytykę Undiano Mallenco, który podjął wiele kontrowersyjnych decyzji w meczu Barcelony z Valencią. - Nie możemy skupiać się na sędziach, musimy skoncentrować się na własnych występach. Arbiter wykonuje swoją pracę, jedne decyzje są łatwe do podjęcia, a inne trudniejsze.
Na koniec ter Stegen odniósł się do kontuzji Andrésa Iniesty. - Iniesta jest jednym z najlepszych środkowych pomocników na świecie i naturalnie boli nas jego strata. Ponadto jest bardzo ważną postacią dla klubu, ale jak widać potrafiliśmy wygrać z Valencią również bez niego.
Komentarze (13)